Witam. Dziś mam zamiar opisać jedną, z moich pierwszych wędek, które miałem w życiu. Wędka ta była kupiona w dekatlonie, za nie uwierzycie ile, 50zł. Dodatkowo była z kołowrotkiem z nawiniętą żyłką. Ma ona 4 lub 5 przelotek. Jest dosyć sztywna. Wiem że, myślicie że to już jest kompletny badziew, ale ja tak wcale nie uważam. Ma ona 1.80m lub 2.40m (jaką sobie wybierzecie). Nadaje się przede wszystkim do bardzo lekkiego spinningu, oprócz tego do spławika. Jest ona bardzo wygodna. Można ją włożyć do każdego plecaka. Zmieści się wszędzie. Jej waga wyrzutowa to od 10 do 20 gram. Jednak nie polecam, używać takich dużych główek czy blach, ponieważ moim zdaniem po jakimś czasie rzucania dwudziesto gramową blachą, mogłoby się tej wędce coś stać. Ale, to jest tylko moje zdanie. Osobiście używałem blach do 10 gram, co mi wyszło tylko na dobre. Wędka nie miała żadnych uszkodzeń i chodziła w sumie dobrze. Ogólnie łowiłem na nią okonie na spinning i płocie na spławik. Niestety nie jest teraz w moim posiadaniu, ponieważ oddałem ją siostrze ciotecznej. Niech jej służy. Więc podsumowując, jeżeli ktoś nie ma na co wydawać pieniędzy, niech sobie tę wędkę kupi. Polecam, szczególnie dla początkujących. A tu jest link do stronki http://www.decathlon.pl/zestaw-lure-essentiel-tele-180-id_8237126.html .
Komentarze