Reklama

Test nowej kamery - wyprawa na karasie i liny

20/07/2014 22:10

W czwartek przyszła do mnie nowa kamera- Opticam WDV 5000. Postanowiłem ją przetestować. W piątek podnęciłem łowisko i w sobotę rano wybrałem się na ryby. Nastawiałem się na karasie i liny. Wstałem o godz. 4.00, ubrałem się, zjadłem śniadanie i ze sprzętem wyruszyłem nad wodę. Około 4.30 byłem już na miejscu i wziąłem się za przygotowanie zanęty i rozkładanie wędzisk. W międzyczasie przyszedł do mnie znajomy dziadek i pochwalił się złowionym karasiem. Od niego też pożyczyłem kilka garści pęczaku. Potem zanęciłem i zabrałem się za łowienie. Po kilku minutach miałem branie, jednak ryba szybko się zniechęciła. Wyciągnąłem zestaw i poprawiłem białe robaki na haczyku. Niedługo potem właśnie na nie wzięła mi pierwsza ryba. Był to niewielki karaś. Za kilka minut w moim podbieraku wylądował lin. A potem cisza. Przecież nie tak miało być, mówiłem mu żeby przyprowadził babcię, a nie zwiał z kolegami. Donęcam, ale nie daje to efektów. Gdy obmyślam co tu zrobić słyszę jak ktoś mnie woła. To ten dziadek, o którym wspominałem. Prosi mnie o pomoc w podebraniu ryby. Złowił lina. Rybka wraca do wody. Potem oprócz brania dziadka nic ciekawego się nie działo. Postanowiłem się zbierać i przygotować sobie łowisko na następna sobotę przez regularne nęcenie.
Na początku wpisu wspomniałem o kamerce. Do wpisu dodaję wam bonus w postaci filmu nagranego nową kamerką. Myślę, że wam się spodoba. Miłego oglądania!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama