Reklama

To był mój wielki dzień.

31/01/2010 15:57
Witam całą społeczność portalu wedkuje.pl chciałbym się podzielić z Wami moimi odczuciami i wrażeniami po wczorajszym spotkaniu z naszymi kolegami portalu. Na spotkaniu, które odbyło się w moim domu za które jestem bardzo wdzięczny, Koledzy przekazali mi sprzęt wędkarski który zakupiony został z Waszych pieniążków, wpłacanych na moją akcje „Pomoc dla Pawła”

A było to tak.
Wstałem o godzinie 8.00 nie mogłem spać, żeby było śmieszniej miałem problem z uśnięciem poprzedniego wieczora nie mogąc się już doczekać spotkania.
Rozpoczęło się szlifowanie talerzy, kieliszków (szampanówki) itd. Wreszcie nadeszła godzina 11.00, szykując się do przyjęcia gości spostrzegłem przez okno że przyjechał jakiś samochód, myślałem że to jacyś znajomi do moich sąsiadów z wizytą przyjechali, moja młodsza siostra pobiegła do na górę zobaczyć kto to. Zbiegając na dół powiedziała że jacyś panowie siedzą w samochodzie na wjeździe do naszej posesji. Minęło około 20 minut a ci wspomniani Panowie w dalszym ciągu siedzą w tym samochodzie, nie zastanawiając się ani chwili dłużej wyjechałem na dwór.

Podjeżdżam bliżej wspomnianego samochodu i zgadnijcie co to byli za Panowie? TAK! to byli właśnie nasi koledzy Mieczysław oraz Maksymilian 42, niezwłocznie zaprosiłem Kolegów na kawkę. Pijąc kawę i rozmawiając z Tadeuszem i Mieczysławem oczekiwaliśmy na resztę braci wędkarskiej, po kilkunastu minutach otrzymałem telefon od Spokojnego pytającego się gdzie mieszkam, wytłumaczyłem więc mu jak do mnie dojechać i po chwili pojawił się Grzegorz wraz ze swą córką Anią która od razy przypadła do gustu mojej siostrzyczce.

Denerwowałem się strasznie w oczekiwaniu na resztę gości którzy wstępnie zapowiadali się na godziny około południowe jednak zima jak to zima wystawiła swoje „różki” dając oczekiwanym przeze mnie Kolegom nieźle w kość.

Tak się rozgadaliśmy z Tadeuszem, Grzegorzem i Mieczysławem że dogoniła nas godzina 14.00 , tuż po godzinie 14.30 wjechał do mnie na podwórze Bus z resztą całej ekipy. Z auta wysiedli: Klepa 683, Spines 21, Kowson 77, Kolega Adam AK się okazało niestrudzony driver, Norbiko1 oraz Rooster .

Po całym przywitaniu którego nie zapomnę do końca mojego życia, była kawka oraz torcik a następnie toast. Nadszedł czas na przekazanie sprzętu w moje ręce, ale byłem szczęśliwy w końcu dostałem mój wymarzony sprzęt. Uwierzcie mi, ja do tej pory mam chęć, ze szczęścia aż latać! Serdecznie dziękuję całej Społeczności wedkuje.pl za przyłączenie się do akcji która Jest to dla mnie Wielki zaszczyt posiadać tylu wspaniałych Kolegów to co dla mnie zrobiliście na zawsze pozostanie w mojej pamięci, nie zapomnę. Jestem strasznie zadowolony ze wszystkich rzeczy których pewnie w życiu bym się nie dorobił, a tu masz Ci babo placek na jeden raz dostałem tyle że cały czas nie mogę w to uwierzyć.

Z całego serca również dziękuje Stowarzyszeniu SART który również przekazał mi za pośrednictwem Kolegów z portalu prześliczny sprzęt wędkarski którym będę mógł uprawiać ten jakże piękny, uspakajający i wyciszający dusze sport.

Jeszcze raz WSZYSTKIM razem wziętym ze szczerego serca bardzo dziękuje obiecuje być aktywnym wędkarzem i będę opisywał swoje przygody związane z tym sportem.
Pozdrawiam Paweł.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama