Reklama

Trochę adrenaliny

12/10/2009 19:42
Witam wszystkich opiszę swoją przygodę jak kolaga załatwił mi trochę adrenaliny .Zadzwonił do mnie w piątek kolega Paweł (liana80) i zaproponował wypad w sobotę na ryby ,zgodziłem sie na wypad. Mieliśmy sie spotkać o 4.00 w umówionym mniejscu,przyjechałem trochę spóźniony .Po przybyciu kolega już był rozpakowany ,a wędki miał zażócone, więc zacząłem sie rozkładać.

Kiedy kończyłem montować drugą wędkę Paweł dał mi kulkę proteinową i powiedział, że tymi nęcił i sam na nie łowi. Założyłem tę kulkę i zestaw powędrował do wody.Upłyneło dosłownie 5min kiedy sygnalizator zaczoł przeraźliwie piszczeć.

Zacięcie i siedzi coś dużego.Paweł szybko zwinoł swoje zestawy i złapał za podbierak .Walka trwała 12min poczym karp pełnołuski wylądował w podbieraku.Na brzegu został zważony i zmieżony ważył 10,95kg i 85,3cm.Siedzielismy do godziney11.00 ale nic nie brało.Bardzo dziekuje Pawłowi za miło spędzony czas. TO MÓJ REKORD ŻYCIOWY.
Dzieki Paweł.Sławek(ryby82)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama