Wolne więc do rybek.Wyjeżdżam jak zawsze ok.7,30 z domu.Do mojego ,,Jeziorka"mam ok.10 km.Moj pomost zaneta jak zwykle na bazie mielonej kukurydzy,a więc parzona grubo zmielona kukurydza do tego firmowa zanęta na karpia,troszkę surowej całej kukurydzy i bółka tarta dla smugi.Na haczyki nr 6 po 4-5 ziarenek kukurydzy z puszki.Godz 9,00 pierwsze branie i lin spokojnie bez podbieraka lądyje już w siatce.Mija jakieś 20min i branie,tym razem juz nie tak łatwo.Na końcu wędki coś cięzszego.Ucieka w trzciny,to w grążele-młode więc żyłka tnie je równo.Na wodzie zielenią się młode liście.W końcu karp laduje w podbieraku-ładna sztuka-póżniej go zważę.Mija ok.30 min i branie na tej samej wędce-dziś ta wedka jest szczęśliwa i kolejny karp tylko tym razem łatwiej mi idzie po kilku minutach karp w siatce.Ważenie:karpie 2,38 i 1,94-lin:86dkg.Wiatr zmienny z przewagą zachodniego-nareszcie-dotychczas wiało ciągle ze wschodu.Temperatura wody przy powierzchni 15,8 C.
Komentarze