Reklama

Tuba na wędki Robinson

31/03/2017 21:39

Ilu na świecie wędkarzy tyle pojęć wędkarstwa. Każdy z nas inaczej odbiera traktuje i widzi swoją pasję. Cześć wędkarzy łowi tylko na swoim dobrze znanym stawie lub łowisku a inni w pogoni za nowymi doświadczeniami, nowymi gatunkami czy wodami często łowią daleko od miejsca zamieszkania. Wiele osób i firm na tym korzysta. Powstają łowiska specjalne, czy firmy oferujące zagraniczne połowy. Nowe możliwości stawiają przed nami nowe wyzwania. O ile przetransportowanie bezpiecznie kołowrotka na dalekie odległości jest łatwe o tyle transport długich i delikatnych kijów to już trudniejsza sprawa. Nawet kilkukilometrowa wyprawa samochodem może stanowić zagrożenie dla sprzętu jeśli go dobrze nie zabezpieczymy. Zwykły pokrowiec może okazać się niewystarczający. Rzucone w bagażniku wędki podczas hamowania mogą zostać uszkodzone nawet przez inny sprzęt luzem „latający” po przestrzeni bagażnika.








Z pomocą przychodzą nam jak zwykle producenci sprzętu wędkarskiego. Do bezpiecznego transportu naszych kijów oferują nam tuby wędkarskie. W związku z tym, że wędek u mnie coraz więcej a i wyprawy wędkarskie coraz odleglejsze postanowiłem sprawić sobie taką tubę.





Jakie kryteria powinna spełniać taka tuba?


•    Odporny sztywny materiał, który ochroni kije przed uderzeniami i dużym naciskiem.


•    Ważne będą także możliwość łatwego przenoszenia tuby a więc uchwyty.


•    Łatwe otwieranie i dostęp do zawartości.











Stało się, przyjechał kurier i przywiózł tubę. Pierwsze wrażenie – kawał rury. Teleskopowa tuba długa na 1,6m z możliwością wydłużenia do 2,2m oraz średnicy 15cm robi wrażenie. Tuba posiada solidny i wygodny uchwyt do przenoszenia. Posiada także otwory w których można zaczepić pasek aby można ją było przewiesić przez ramię. Niestety wraz z tubą nie ma takiego paska i jeśli komuś jest potrzebny musi zorganizować go sobie we własnym zakresie.


Pozytywnym zaskoczeniem jest możliwość zamknięcia tuby na kłódkę. Nasze wędki będą nie tylko odporne na uszkodzenia ale także będą trudnym łupem dla złodzieja.


Tuba otwierana jest na bok co ułatwia wyjęcie i chowanie wędek. Końce wyścielane są gąbką. Jednak wyścielane są tylko końce a ściany tuby są gołe. Początkowo obawiałem się, że wędki mogą uszkodzić obijając się o ściany. Jednak nic takiego nie miało miejsca. Wewnątrz tuby działają zbyt małe siły aby uszkodzić kije. Zwłaszcza jeśli nie wrzucimy ich tam luzem a w materiałowych pokrowcach, w których je zazwyczaj kupujemy.


W tubie można zmieścić kilka kijów, ja zazwyczaj noszę dwa lub trzy.





Uważam, że taka tuba to bardzo przydatny przedmiot nie tylko w dalekich podróżach ale nawet zamiast pokrowca. Często aby dotrzeć na łowisko muszę przedzierać się przez setki metrów gęstych zarośli. Wędki w takiej tubie są chronione przed uderzeniem o gałęzie czy nawet podczas wywrotki.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama