Koło PZW w Leżajsku istnieje już bez mała 50 lat. W tym czasie wiele się zmieniało w naszych wędkarskich życiorysach. Wielu nowych członków PZW przybyło ale i wielu odeszło w kierunku wiecznych łowisk. Szkoda że w naszym Kole nie ma kroniki. Ciężko dzisiaj doszukać się np. daty oddania do naszego wędkarskiego użytku zalewu w Brzózie Królewskiej czy w Ożannie. Ciężko doszperać się historii Stojadła. Kto dzisiaj pamięta to wspaniałe łowisko linów i karasi nie wspominając o szczupakach i karpiach? Kto dzisiaj pamięta te zabawne historie jakie się zdarzały na mikro zbiorniczku tzw. Stawie koło Klasztoru? Kto pamięta czasy kiedy na Glinikach oczekiwało się na brania linów? Ilu z nas potrafiło by wymienić nazwisko pierwszego prezesa naszego Koła? Kto potrafiłby wymienić potoczne nazwy miejscówek nad Sanem i okolicznych rzeczkach? Czy ktoś pamięta jakiego miejsca dotyczyła nazwa „Kolano”? Oficjalnej dokumentacji tych czasów po prostu nie ma a szkoda. Czas biegnie, samo wędkarstwo się zmienia i my również nie będziemy wiecznie tacy sami. Obecnie również wiele zmian dzieje się na naszych oczach. Organizuje się sporo imprez, dokonuje wiele społecznych prac. Nie chciałbym aby i obecne czasy odeszły w niepamięć. Dlatego postanowiłem zorganizować fotokronikę działalności Leżajskiego Koła PZW. Na razie uporządkowałem zdjęcia 3 autorów: Kol. Grzegorza Gorzkiewicza, Kol. Pawła Gduli i swoje. Stworzyłem z tego jak dotąd 15 albumów w których zmieściło się grubo ponad tysiąc zdjęć z lat 2005 – 2009 . Można je obejrzeć pod poniższym adresem: http://picasaweb.google.com/wifer6 Są tam zdjęcia głównie z zawodów, ale między innymi można też zobaczyć Ośrodek Zarybieniowy w Dobrzechowie z okresów jego budowy. Jak wiadomo jest to obecnie miejsce pobytu naszych szczupaków z Ożanny. Mam świadomość, że zdjęcia bez opisów określone jedynie datą, nie przedstawiają dla osób postronnych wielkiej wartości. Dlatego w miarę uzyskiwanych informacji będę takie opisy pod zdjęcia dokładał. Jeżeli więc ktoś zechce przyłączyć się do tworzenia tego swoistego archiwum naszej działalności to zapraszam do współpracy. Jak już wcześniej zaznaczyłem większość albumów tematycznie związanych jest z pracą Zarządu. Jednakże historię koła nie tworzy tylko garstka działaczy. Tworzymy ją wszyscy a jest nas prawie 500 osób. Wielu z nas ma na swoim koncie niepowtarzalne przygody, rekordy i porażki. Jeżeli więc zechcecie zaznaczyć swoją obecność i pozostawić swój ślad przynależności do Koła Nr 18 SAN w Leżajsku czymś więcej jak tylko coroczną wpłatą, to nic nie stoi na przeszkodzie aby stworzyć kolejne albumy np. RYBY NASZYCH WÓD czy WYPRAWY WĘDKARSKIE albo REKORDY FLORYDY itp. Jestem otwarty na wszelkie pomysły oby tylko były twórcze. Mile widziane będą również stare skanowane zdjęcia. Może ktoś ma jakieś ślady z czasów i łowisk opisanych na wstępie? Byłby to niezły rodzynek. Każda uwaga, sugestia, i informacja dotycząca obecnych i przyszłych albumów będzie dla mnie cenna. Proszę je kierować na adres wif@onet.eu. Zaznaczam, że nie robię jakiejkolwiek konkurencji dla galerii naszych stron wędkarskich. Albumy które obecnie są pod wskazanym adresem z czasem będą ewoluowały. Co jakiś czas pokażą się nowe a te starsze będą znikały ze strony www. Pozostaną jednak na stałych nośnikach cyfrowych jako dokumentacja Koła do której każdy zainteresowany będzie mógł mieć zawsze dostęp. W razie potrzeby będą używane podczas różnych spotkań organizacyjnych lub w formie papierowej - prezentowane na naszej tablicy przy ul. Mickiewicza. Jak więc z tego wynika autor przesłanych prac automatycznie wyraża zgodę na ich publikowanie w dowolnie uznanej przez mnie formie. Oczywiście oczekuję tylko na prace autorskie w wielkości oryginalnej, najlepiej już podpisane łącznie z datownikiem z jak najdokładniejszym opisem. Jeżeli ktoś nie wie jak to zrobić, wystarczy opis i swoje dane umieścić w wiadomości e-mail. Resztę wykonam sam a efekty z czasem pojawią się w odpowiednich miejscach. Zdjęcia nie muszą przedstawiać wyłącznie rekordowych okazów. Powinny jednak być związane z wędkarstwem i nieść pewne emocje. Najlepiej takie aby i inni również je odczuli. Do tego więc niezbędne będą opisy. Im więcej znajdzie się w nich szczegółów tym ciekawsze będą dla osób trzecich. Warto więc uwzględnić element czasu. Być może te prace będą kiedyś oglądali wasi wnukowie czy znajomi z którymi dawno kontakt się urwał. Mam nadzieję że mój pomysł nie pozostanie bez echa i obecne 15 albumów w niedługim czasie urośnie do 150 a może i znacznie powyżej wartości 3 cyfrowej. Zapraszam do współpracy!
Komentarze