Tropiąc, wczesną wiosną duże płocie, trafiłem na pierwsze zawody wędkarskie, organizowane z racji „Tygodnia Czystości Wód „ przez PZW Pruszków.
Zawody odbyły się odbyły się 21 kwietnia br. na zalewie w Komorowie. Oczywiście nie mogłem oprzeć się pokusie, aby popatrzeć jak do nich dobierają się wyczynowcy. W końcu to uznani zawodnicy nie tylko w Okręgu mazowieckim.
Wcześniej dochodziły do mnie informację sprzed kilku dni, że incydentalnie trafiają się tu okazałe płocie.
Przed zawodami, noc była chłodna nawet z przymrozkami. Promienie słoneczne zrobiły swoje. Ale czuło się przyjemny powiew wczesno-wiosennego zimnego wiatru. Wystartowało 16 zawodników. Towarzyszyła im spora grupa spacerowiczów i kibiców, którzy korzystali z ładnej pogody.
Już w tym momencie można już było powiedzieć, że zawody będą udane.
Większość zawodników posiadała kombajny i 11, 5 m. tyczki. Po godz. 9-tej, przystąpiono do łowienia.
Zastanawiające było to, że zawodnicy usadowieni od strony południowej przez ponad 2 godziny nie mieli brań. Natomiast łowiący od strony wschodniej zalewu, dość często holowali okazałe płocie. Ale i tu kolega łowiący batem, mając doskonałą zanętę, praktycznie nie punktował. Gruba płoć nie podchodziła do brzegu,
Podawane z ręki kule pod bata wyraźnie ją odstraszały. Natomiast podawane delikatnie w punkt z kubka, utrzymywały w łowisku. Płoć lepiej brała na fali. Oczywiście to są moje osobiste wnioski, ale jak sądzę potwierdzone wynikami. Nęcąc kubkiem, 4 zawodników po tej stronie, osiągnęło wynik ponad 4 kilogramy. Zwyciężył Krzysztof Opłocki, wynikiem 5680. Krzysztof miał skrajne stanowisko. Łowił na pinkę z ochotką, przypon 007. Co druga płoć holowana przez Krzysztofa, miała ponad 20 cm.
Gratuluje i pozdrawiam.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze