Ultralight street fishing - taka sobie anglojęzyczna komplikacja wędkarskich pojęć.
To tak w skrócie to czym się dzisiaj zajmowałem. Tak naprawdę gdy tylko do wody wpadła tanta 1" w wodzie wyraźnie zaczęło się coś dziać. Dość ciekawe rybki zaczęły wychodzić do przynęty jednak nie były zbyt skore do jej konsumpcji. Zresztą nie ma co się dziwić ich dzisiejszym brakiem współpracy podczas gdy jest tak ciepło. Na taki prawdziwy ultralight łowiłem po raz pierwszy. Łącznie udało mi się wydłubać zaledwie cztery malutkie okonki co może i nie jest zbytnio satysfakcjonującym wynikiem ,ale sama możliwość bycia nad wodą była dla mnie przyjemnością. Może teraz wspomnę nieco o zestawie w którego skład wchodził:
- kijek Favourite White Bird 0,5 - 5g
- kołowrotek Dragon Flash FD630i z nawiniętą żyłką 0,12
do cięższych przynęt zmieniałem szpulę na zapasową z
nawiniętą żyłką 0,16
- Mikro przynęty fishup tanta 1" w dwóch naturalnych kolorach
(Green Pumpkin/Red Black oraz WATERMELON
BROWN/BLACK) zakładane na mały haczyk karpiowy i
zbrojone w 0,5 gramową czeburaszkę
Próbowałem zmieniać przynęty ,jednak efektów nie było. Pomimo ,że nawinięcie żyłki wyszło mi nie do końca tak jakbym tego oczekiwał to tak lekka przynęta przy cieniutkiej żyłeczce latała dość ładnie. Podczas typowego spokojnego - białorybowego prowadzenia nic specjalnie się nie działo ,dopiero bardziej agresywne prowadzenie z podszarpywaniem w roli głównej przyniosło mi ryby. Zapraszam na moją stronę na Facebooku ,gdzie oprócz standardowych opisów wypraw pojawiają się również inne wpisy. Do następnego artykułu ;)... https://m.facebook.com/profile.php?id=628657677472133&ref=content_filter
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze