Pewnego razu wybrałem się z ojcem w piekny słoneczny dzień zamoczyc kija nad wode...! Używałem metody gruntowej,po rozłożeniu sprzętu i zrobieniu zanęty zażuciłem wędke...! Przez pierwsze upalne 4 godziny ani drgniecia ,aż wkońcu zaczeły się poszarmywania zyłki aż wkońcu zaciołem mojego rekordowego 43cm leszcza na hak...! Był on bardzo waleczny i stawiał jak na leszcza bardzo mocny opór ...!Ale po nie długim holu ukazał mi się ten piękny leszcz ...! Tego dnia złowiłem tylko jeszcze 2 mniejsze karasie...! Pozdrawiam...!
Komentarze