Reklama

Uparty kajakarz

16/01/2011 19:50
Nasze koło dzierżawi wodę od lasów państwowych. Woda jest piękna, ciekawa wękarsko i wszystko by było fajnie, gdyby nie "uparty kajakarz". Temat ten pragnę poruszyć przed Walnym Zebraniem Koła, prosząc jednocześnie Kolegów o fachowe rady w celu ostatecznego załatwienia problemu. Na nieszczęście nas wędkarzy jezioro nasze od strony północnej (od Skoków) graniczy z działkami rekreacyjnymi.

W związku z tym, że dostęp do wody umożliwiają liczne pomosty to niestety mamy trochę problemów w sezonie letnim z kąpiącymi się w rejonie pomostów. Jednak najwięcej krwi nam psuje "uparty kajakarz", który przede wszystkim w lipcu i sierpniu w godziny popołudniowe podczas weekendów urządza sobie na jeziorze regaty na kajaku wyczynowym. Rozpoczyna się od wejścia ze sprzętem na pomost wędkarski. , następnie ostrego ruszenia wzdłuż jeziora w miejsce łowiska karpiowego Kolegi Jurka. Dalej nawrót z ostrym hamowaniem, ponowny start jak na , wpłynięcie w rajon kąpieliska, ponowny nawrót i tak przez dobre pół godziny. Dotychczasowe próby zwrócenia uwagi kajakarzowi nie przynaszą efektu, nawet uwaga zwrócona przez jednego z członków zarządu nie poskutkowała.

Kajakarz lekceważy wszystkie argumenty zasłaniając się Prawem Wodny i prawem swobodnego dastępu do wody. Niejednokrotnie więc po podpłynięciu kajaka na odległość kilkunastu metrów od łodzi wędkarza i ostrym starcie łowisko jest załatwione.
Proszę więc Kolegów o postulaty, propozycje jak rozwiązać problem "upartego kajakarza".
Z góry dziękuję za współpracę.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama