Podczas lata w towarzystwie mojego przyjaciela wybieram się przynajmniej kilka razy na urokliwe nocne zasiadki.Wyprawą tym zawsze towarzyszą duże emocje związane z przygotowaniem do wyprawy,wielkie nadzieje i podniecający niepokój w oczekiwaniu na branie dużej ryby.Takich przeżyć nieda się poprostu zapomnieć,pomiętam prawie każde polowanie na suma i złowione ryby.Nocne łowienie sumów nie jest rzeczą łatwą,zawsze staram się zadbać o każdy najdrobniejszy szczegół.Moim podstawowym łowiskiem jest Wisła na dcinku Kraków do ujścia Dunajca.Na tym odcinku z łatwością można znaleść dobre stanowiska sumów,ja wybieram miejsca przy główkach gdzie nurt wody wymywa głębokie doły które zamieszkują stada kleni,jazi,leszczy.Miejsca te obfitują w pożywienie więc są też siedliskiem dużych drapieżników.Staram się lokalizować takie miejsca gdzie w miarę blisko mogę podjechac samochodem,ponieważ taka zasiadka wiąże się z posiadaniem dużą ilością sprzętu.Na łowisku pojawiam śię minimum dwie godziny przed zapadnięciem zmroku,muszę dokładnie zbadać ukształtowanie dna i topografię brzegu.Po zapadnięciu zmroku zawsze poruszam się jak po sznurku.Każdy drobiazg ,ciężarki,przypony,pudełka z przynętami mam w określonym miejscu,bałagan na stanowisku zmienia nieraz przyjemność wędkowania w niepotrzebną szarpaninę.Nie wyobrażam sobie takiej zasiadki bez ogniska,dlatego również wcześniej przygotowuję odpowiednią ilość opału oraz miejsce nie kolidujące z podstawowymi ruchami podczas obsługi zestawów.Stosuję stosunkowo mocne kije o ciężarze wyrzutu do 250g i długośći 360 do 4m.Kołowrotki które stosuję są również mocne i muszą pomieścić conajmniej 200m żyłki 0,40 lub plecionki o wytrzymałości 20.Do sygnalizacji brań stosuję dzwonki zaciskowe mocując je na szczytówce,wędziska mam ustawione w pozycji pionowej w specjalnych uchwytach.Moją selektywną przynętą na większe sumy są martwe ryby,złowione conajmniej dwa dni wcześniej ,stosuję najczęściej klenie o długości 20 do 30 cm.Podczas zbrojenia zestawu,martwą rybę nacinam kilkakrotnie w różnych miejscach i dopiero kładę zestaw na dnie.Na drugą wędkę jako przynętę zakładam trzy lub cztery rosówki i dodatkowo mocuję pelet halibutowy.Peletu używam również do zanęcenia łowiska.
Komentarze