Reklama

Uwaga! Surowe blanki w sprzedaży

13/09/2012 08:18
Chciałem opisać i ostrzec kupujących przed nieuczciwymi producentami wędek, którzy ostatnim czasy do swoich katalogów wrzucili produkty a właściwie półprodukty. Mianowicie każdy z nas wie, że materiał węglowy jest bardzo czuły na wszelkiego typu zadrapania wynikające z eksploatacji wędki, wszystkie firmy także o tym wiedziały. Lecz od pewne czasu zauważyłem niepokojące objawy i odczułem je na własnej skórze znaczy finansowo. Zakupiłem piękny spining w tubie pewnego raczkującego na rynku producenta wędzisk. Oczarowany wykonaniem oraz opakowaniem tego produktu nie zwróciłem uwagę albo nie przypuszczałem, że można w ten sposób wykonać wędkę. Mianowicie zacząłem obławiać tym spiningiem swoje znajome miejsca wszystko na pierwszy rzut oka idealnie. Pierwszy rzut na Skawie ryba piękna sygnalizacja brania krótki dolnik, oprócz tego był to spining typu travel z tubą, czego chcieć więcej. Nie łowie na spining za często więc taki podręczny kij u mnie się sprawdza. Mijają dwa miesiące używania wędki zaczynają pojawiać się drobne rysy wzdłuż blanku od składania i rozkładania wędki. Zastanawia mnie fakt czemu tak szybko skoro jest tuba i kij był może dziesięć razy nad wodą. Pewnego dnia wybieram się na rybki rozkładam sprzęt na wędce guma ja wiem może 12gr godzina spiningu i suchy trzask przy rzucie. Trzecia cześć pęka właśnie wzdłuż tych rys, wkurzony muszę wracać do domu gdyż miałem tylko jedną wędkę ze sobą. Po oględzinach w domu zauważam że mój blank węglowy w ogóle nie jest zabezpieczony żadnym lakierem chroniącym sam blank przed porysowaniem. Wygląda to tak surowy blank, tylko omotki przelotki mają lakier który powinien być na całej wędce. Wędka kupiona przez internet i to od przedstawiciela na Polskę zastanawiający już był brak gwarancji na kij. Zaglądam do pobliskiego sklepu wędkarskie i oczom nie wierze nawet czołowi producenci wędek mają takie wyroby zarówno w teleskopach jak i wędkach segmentowych. Proszę brać wędkarską o zwracanie uwagi przed zakupem wędek na to czy na blanku jest jakiś lakier ochronny, jeśli mamy jakąś wątpliwość to nie kupujmy takiego sprzętu bo długo nam nie posłuży a wybór innych wędek mamy spory. Zamieszczam fotki choć ciężko o dobre, tylko sami przy naszych oględzinach przed zakupem zauważymy problem gołym okiem.
Ps
Widzę że muszę wyłożyć kawę na ławę albo przesłać próbki do analizy każdemu z osobna (-:. Wędka ta o której tu piszę to Zhibo Future 270 c.w. Art.2217275 wystarczy ją porównać z wędką Mistrall Travel Spin 3,00 która pochodzi od tego samego producenta tylko została zrobiona dla dwóch innych firm. Mianowicie gołym okiem zobaczymy że Zhibo jest zrobiona z węgla nigdzie niezabezpieczonego, co czyni ją wędką na miesiąc lub mniej, natomiast Mistrall już ma powłokę lakieru chroniącą sam blank przed zarysowaniem. Ten sam materiał a dwa podejścia do sprawy. Jednym słowem mówiąc dzieje się tak, że firmy wędkarskie importując chinszczyznę pod szyldami swojej firmy, nie mają już w szeregach fachowców inżynierów czy choćby kontroli jakości wykonania. W ofercie sklepowej jak sprzedawca mi podaje kij do reki o takim blanku po prostu mu dziękuję, i tylko ostrzegam przed zakupem takich wędek. Nie sadzę też że modele za 400-600 mają ten problem, po prostu jest to kwestia odróżnienia czy mamy do czynienia z blankiem z powłoką czy bez. Prosty sposób o którym pisałem po niżej jest taki aby chusteczkę higieniczną docisnąć do blanku i przekręcić parokrotnie wędką. Jeśli zostawi ona ślad podobny kolorem do koloru ołówka blank jest surowy pozdrawiam i jaśniej już nie mogę.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama