Reklama

W kogutach gustują też sandacze

29/09/2012 11:46
Dziś rano o godzinie 3.30 wybrałem się nad dopływ Wisły, Wilgę. postanowiłem jak zwykle połapać sobie pasiaków.na twistery złowiłem 6 garbusków po 30-35 cm. Zmieniłem przynętę po około 3 godzinach, ryby brały bardzo słabo słabo. Założyłem koguta ( patrz zdjęcia) i w tym momencie przyszedł prezes naszego koła, miał feedera i białe robaczki, powiedział że na TO nic tu nie złowię.
po trzech rzutach lądowałem pięknego Szczupaczka, miał 63,5 cm. Pan prezes powiedział, że miałem farta, a po kolejnej pół godzinie zabawy z okoniami złowiłem sandacza 35 cm. (wszystkie ryby wróciły do wody, a ja świetnie zacząłem dzień dzisiejszy) powodzenia :D
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama