Reklama

W lawendowym ogrodzie

30/05/2012 22:19
W lawendowym ogrodzie.
Niepewna pogoda i dodatkowo przeziębienie wnuczki wymusiły weryfikację pierwotnych planów długiego spaceru nad stawy, z zamiarem podglądania ptactwa wodnego i sprawdzenia jak sobie radzą kurki wodne i łyski z wychowywaniem młodych. Wyruszyliśmy jedynie na malutki, półgodzinny spacerek, do "Lawendowego ogrodu" położonego w bezpośredniej bliskości domku. "Lawendowy ogród" - sami tak nazwaliśmy ten piękny kawałek zieleni, ze względu na liczne krzewy lawendy pokrywające różne miejsca ogrodu, w tym centralny punkt przy fontannie. Tylko czekać jak przy sprzyjającej pogodzie pod koniec czerwca, a na pewno już w lipcu, krzewy pokryją się niebieskawo-fioletowymi kwiatostanami.
Z chwilą wyjścia przywitała nas lekka mżawka, która jednak na szczęście po chwili ustąpiła, umożliwiając nam tym samy spacerek. Ku wielkiej radości wnuczki niespodziewanie spacer uatrakcyjniły nam ślimaki, które gromadnie wyległy na żer na okoliczne trawniki. Niewątpliwie skorzystały ze sprzyjającej im pogody, w tym dużego zachmurzenia i wilgotnego trawnika. Ze spacerem i wyborem miejsca wstrzeliliśmy się więc w dziesiątkę. Radości i zdziwienia, któremu towarzyszyły co chwilę okrzyki zachwytu było co niemiara. Nie mając
w okolicy swych głównych wrogów - drozdów śpiewaków, ślimaki czuły się pewnie wystawiając pary czułków i rozciągając swoje nogi o płaskiej podeszwie na soczystej trawie. Nie były to winniczki, nie były to wstężyki ogrodowe, ani gajowe, ani też austriackie, lecz najprawdopodobniej typowe ślimaki zaroślowe. Wiele z nich wyruszyło na swoje pastwiska z pobliskich krzaków, inne natomiast musiały przedzierać się przez wydawało by się nieprzekraczalny pas kamieni i szeroki granitowy chodnik. Ku naszemu zdziwieniu żadne kamienie dla tych sympatycznych mięczaków nie stanowiły żadnego problemu, a i tempo ich wędrówki pod gęste krzewy zawilców pokrytych bielą kwiatów, było wprost oszałamiające. Minęło 35 minut zaczął siąpić deszczyk, pożegnaliśmy gromadę brzuchonogich wracając zrelaksowani i uśmiechnięci do domu.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama