Witam kolegów, wiem, że pogoda w tym roku sprzyja, mamy za sobą piekne jesienne dni ale gdzies w głebi pragne aby nastały w końcu mrozy. Nie licząc sporadycznych wypadów ze spiningiem to zakońcyzłem juz sezon, był on raczej średnio udany w moim mniemaniu, owszem drobne sukcesy były zdarzały sie niezłe połowy ale nie spełniłem swoich oczekiwań i aspiracji. Dlatego tak niecierpliwie czekam na zime, wędkarstwo podlodowe wciągnęło mnie na dobre, kiedy pare lat temu po raz pierwszy wybierałem sie z tatą i jego przyjacielem na taka wyprawe zimową byłem raczej bardzo sceptycznie nastawiony ale wędkarstwo od zawsze było moja pasją i ciagle szukam nowych wrażeń i wyzwań, okazało sie ze zakochałem sie w tej metodzie połowu, począwszy od momentu pierwszego wyjazdu aż do dziś bardoz rozwinąłem swoje umiejętności w tej dziedzinie i nie wyobrażam sobie aby tego zabrakło w mojej przygodzie z wędkarstwem. Dlatego z taką niecierpliwością oczekuje aż wejde na lód, najpierw na żirownie potem na jeziora i będe mógł rozkoszowac się i relaxować na łonie natury:) Mam nadzieje że nie tylko ja tak pilnie obserwuje termometr i wyczekuje mrozów:P Pozdrawiam Kolegów
Komentarze