Reklama

W oczekiwaniu na zejście lodów

08/03/2009 13:29
Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę się doczekać pierwszego łapania po zejściu lodów. W ubiegłym roku koniec zimy i początek wiosny był wspaniały. Z federkami siedzieliśmy już od 28 lutego na brzegu, chyba na drugi dzień po lodzie i to nie na darmo...W marcu z kolegą Tomkiem moglismy się pochwalić pierwszymi okazami karpia (sztuki do 4 kg), lina (niektóre osiągały nawet do 1,5 kg) oraz pięknymi jaziami.

Moi koledzy po kiju zmagali się jeszcze z Amurami, ale mi to już nie było dane...obowiazki w pracy.
Niespodziewanie początkiem roku 2009 wyruszyłem na kilka wypraw "na lód". Na lodzie łapię od ubiegłego roku i od razu bardzo mi się ta odmiana wędkarska spodobała. Zbiorniki, które odwiedzilismy to: Wilcza Wola, Zaklików, Janów Lubelski, Szymanowice, Chwałowice, Warchoły (Nisko). Z kolegami, z którymi uczestniczę w wyprawach tworzymy dosyć zgraną grupę ;) (chciałem ich pozdrowić w tym miejscu).

Bardzo spodobał mi się Zalew w Szymanowicach. Organizacja i dyscyplina na zbiorniku jest bardzo imponująca. Gratulacje dla organizatorów za stworzenie pieknego łowiska i utrzymanie go. Na pewno będziemy w sezonie letnim częstymi bywalcami (choć odległość ze Stalowej Woli jest znaczna).

Także zimowe łapanie na lodzie mamy już za sobą, zaliczone sukcesy również (Antek na Szymanowicach złapał piękny okaz raka, postaram się "odkopać" zdjęcie z komórki).
Mamy nadzieję, że sezon letni przyniesie rekordy...ale z tych karpiowatych ;)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama