Reklama

W zgodzie z naturą, czyli powrót do zajęcia prawdziwego wędkarza

30/05/2012 01:50

W zgodzie z naturą, czyli powrót do głównego zajęcia prawdziwego wędkarza.
To krótkie rozważanie dotyczące pewnej filozofii podejścia do wędkowania dedykuję miłośnikom wędkarstwa, zaawansowanym, amatorom i tym wszystkim początkującym ku rozwadze!
"Głównym zajęciem prawdziwego wędkarza jest czekanie. Łowić ryby może każdy głupi. Taka przynajmniej jest jego opinia.
— To tak, jak na olimpiadzie — wyjaśnia. — Nie zwycięstwo jest ważne, ale uczestnictwo."
Gianni Rodari, Był sobie dwa razy baron Lamberto, czyli tajemnice wyspy San Giulio, przeł. J. Mikołajewski, Warszawa 2004, s. 14-15.
Źródło http://namiot.wordpress.com/2012/04/19/splawik/

Czytając wiele postów i wątków na naszym forum wędkarskim m.in. w kategoriach sprzęt , przynęty, zanęty, techniki połowu itp., zauważam od dłuższego czasu pewną tendencję, trend u sporej rzeszy wędkarzy, do pewnej pogoni za gotowymi rozwiązaniami. Oczywiście nie można tego traktować jako zła, prędzej może jako określoną modę. Można by tą tendencję przybliżyć jednym z zadawanych pytań: Jaki kręcioł na karpia...? Chcę złowić karpia ponad 7kg, która wędka będzie lepsza...? Jakie kulki lepsze, owocowe, czy śmierdziele? Czy ten kołowrotek będzie dobry na ...? itp.
Muszę przyznać, że niewiele brakowało, abym też poszedł tym torem w ubiegłym roku, uganiając się za medalowymi karpiami i amurami. Na efekty nie można było narzekać, ale po dokonaniu głębszej analizy koszt-efekt, okazało się, że nakłady były jednak niewspółmierne do uzyskanych efektów. Jednocześnie nastąpiło pewne, można by rzec, zauroczenie nowym sprzętem, szerokim wyborem i dostępnością gotowych zanęt i przynęt, które spowodowało, że trochę na dalszy tor zostały odsunięte sprawy związane z istotą i całą finezją wędkowania.
Mam tu na myśli trochę inne spojrzenie nie tylko na samo wędkowanie, ale i na to wszystko co nas w związku z wędkowaniem otacza. Mam też na uwadze wolę dążenia do pogłębiania wiedzy oraz doskonalenie umiejętności i nawyków w zakresie prostych sposobów wyboru i rozpoznawania łowiska, umiejętnego reagowania na zmiany zachodzące w środowisku. Nabycie lub pogłębienie wiedzy w przygotowywaniu naturalnych przynęt i zanęt oraz ich umiejętnego stosowania z uwzględnieniem specyfiki i nawyków żywieniowych poławianego gatunku, stosownie do charakteru łowiska. Ponadto mam na uwadze zagadnienia maksymalnego wykorzystania walorów posiadanego sprzętu, który nie zawsze musi być najwyższej klasy, aby poławiać rekordowe ryby.
Nie oznacza to wcale, że należy stronić od nowinek technicznych i pionierskich, niejednokrotnie atrakcyjnych rozwiązań, lecz jedynie to, aby w pogoni za pewnego rodzaju "łatwizną" nie zagubić piękna i istoty wędkowania. Aby nie zatracić instynktu łowcy, starającego się maksymalnie poznać upodobania, nawyki i żerowiska zdobyczy, zarazem łowcy żyjącego w zgodzie z naturą.
Jak nam to się wszystko uda zrealizować, będziemy już mogli w pełni oddać się głównemu zajęciu prawdziwego wędkarza, jakim jest czekanie.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama