Reklama

W życiu piękne są tylko chwile.

28/05/2011 12:35
Czterdziestu jeden chłopa i tylko dwóch raczyło się wypowiedzieć na temat zeszłotygodniowej imprezy. Podobało się, a może nie? Było fajniutko, a może do niczego? Dlaczego milczycie? Wiem, że czytacie kołowe wiadomości, bo jak tylko przekręci się czyjeś nazwisko, albo wypatrzycie literówkę, to zaraz podnosicie głos. Pretensje, pretensje i jeszcze raz pretensje! A podziękowania dla organizatorów za włożoną pracę i dla współuczestników za stworzenie atmosfery, gratulacje dla zwycięzców, podziękowania dla sponsorów? Brakuje mi tego! Czasami mam ochotę coś skrobnąć, ale jak sobie pomyślę o stadzie wielce roszczeniowych i wiecznie niezadowolonych kolegów, to szczerze mi się odechciewa!
Głos zabierają zwyczajowo Zbig i Chudy, którzy przeważnie krytykują, chociaż zdarza im się i pochwalić ...
Podczas ostatnich zawodów pływałem z bratem Mieczysławem, którego musiałem zje..ć za ciągłe jęki: a to źle napłynąłem, a to za blisko brzegu, a to za głęboko, a to za płytko ... - " ...Patrz, gamoniu: ptaszki pięknie świergolą, słoneczko Ci załatwiłem, odpoczywamy na łódeczce, mamy czas aby się spokojnie pobajerować. Czego Ci więcej do szczęścia potrzeba?" Wyprostowałem gada i zaczął wreszcie pozytywy dostrzegać. - " Ty, a ten Chudy, to całkiem fajny facet! I gęba mu się uśmiecha i z chłopakami zagaduje. Ty, normalny gościu!"
- " Pewnie, że normalny, czasami tylko na krytykę go bierze i kolegów do działań zniechęca. A weź Zbyszka: japa uśmiechnięta, kiełbaskę ze wszystkimi pochrupie, dowcipy poopowiada - nastajaszczy kompan". Kilka lat mi zajęło, aby Mieta do kompaniji wciągnąć. Teraz pierwszy wydzwania i przebiera nogami przed kolejną imprezą. Nie dał poznać, że zły i bez ryby do wagi spłynął, i ptaszki zobaczył i sprzęt kolegów pooglądał i przynętami się zainteresował. Przecież o to właśnie chodzi! Atmosfera podczas zawodów była wręcz rodzinna, frekwencja bliska rekordowej, kiełbadrony (dzięki Michałowi i Przemkowi) wyborne. I Wy, koledzy tegoście nie widzieli? Aż się do domu nie chciało jechać i każdy ociągał się jak mógł, żeby móc dłużej posiedzieć. Poproszę o wpisy ("dobrowolne"), bo jak nie, to wezmę listę startową i osobiście będę przepytywał... Do zobaczenia na Mazurach smętki Wy jedne i pamiętajcie, że „w życiu piękne są tylko chwile”...
Zdjątko dostałem od naszego artysty Wojtka Górskiego, ksywa Wojtgor.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama