Brak słów. Tylko tak można opisać akty pospolitego chamstwa i wandalizmu nad naszymi wodami. Przykład. Jezioro Dębno trzy lata temu. Przy tak zwanej plaży głównej stoi sobie wybudowany drewniany domek z ławeczkami pod dachem i stoliczkiem. Został podpalony przez pospolitego chama. Z pozostałych elementów,które jeszcze wykazywały właściwości materiału budowlanego moi koledzy z zarządu koła wybudowali stolik i ławeczki, aby inni mogli na chwilę przysiąść nad wodą. Znalazł się jednak jakiś pospolity cham, który wyrwał ławki rozwalił stolik, rozpalił ognisko z tego co rozwalił. ( a był w lesie i innego drewna miał pod dostatkiem). Jakaż ironia losu. Zniszczył bo się chamisko jedno z drugim ogrzać musiał, bo jak tu wychlać piwsko i zeżreć chipsy z sosem salsa nie grzejąc własnej dupy. Tacy idioci, których iloraz inteligencji nie jest wyższy od ich temperatury ciała, powinni do końca swego żywota marnego mieć możliwość pracy przy drewnie , ale z siekierą w ręku produkując opał do kominków. Teraz już wiem dlaczego w Niemczech , aby obejrzeć prawdziwą naturę trzeba za to płacić. Prosta sprawa . Ogrodzili te tereny, gdzie czegoś jeszcze jeden cham z drugim nie rozwalił, nie spalił i nie wywalił w powietrze, postawili kasę i robią biznes. Też powinniśmy ogrodzić wszystko co chcemy zachować w jako takim stanie naszym dzieciom, brać za to kasę i dbać o to. Chamstwo pospolite niech ma beton, internet, puste mózgi, durny uśmiech na twarzy i szacun kolesi. Ja tam wolę czystą wodę, poczucie piękna, uczucie zadowolenia i szacunek społeczeństwa. Zmian w naturze chama raczej nie doczekam. Ale może doczekam się płotu, za którym za 10 zł zobaczę czystą plażę, przejrzystą wodę itp.
Komentarze