W niedzielę, 14 czerwca , wędkarze Koła PZW „Chrobry” spotkali się nad rzeką Wartą by rozegrać towarzyskie zawody spinningowe o Puchar Zarządu Koła.
Na miejsce zbiórki, brzeg Warty pod mostem kolejowym od strony ulicy Karpiej, stawiło się 11 zawodników. Godzina 7.00 Prezes Koła wyznacza rejon połowów , a także omawia warunki bezpieczeństwa przy łowieniu w rzece. Łowimy od 7.30 do 11.00, a o godzinie 11.15 zakończenie zawodów. Pogoda jako taka – trochę słońca, trochę chmurek, lekki wiaterek – nie jest źle. Natomiast sama rzeka nie nastraja optymistycznie – bardzo niski stan wody. Rozchodzimy się, każdy z nadziejami, na swoje „bankowe” miejscówki. Niestety, mimo stosowania przeróżnych wahadłówek, obrotówek, woblerków, twisterów itp. zero ryb. Co prawda ktoś wyciągnął sandaczyka , ale zabrakło mu 20 cm do wymiaru – maluszek. Porażka na całej linii. Tylko bolenie się nie przejmują i uganiają się hałaśliwie na płyciznach za drobnicą , pokazując, że jednak ryba w rzece jest.
Powoli kończymy zawody . Godzina 10.55 - kolega Robert chcąc zademonstrować młodemu wędkarzowi sposób prowadzenia wirówki zacina miarowego okonia. Jest zaskoczony i zdumiony zarazem, nie mniej niż ta ryba i chyba tym tylko trzeba tłumaczyć chęć jak najszybszego wyciągnięcia zdobyczy na brzeg. Nie zacięta dobrze ryba wypina się z kotwiczki pól metra od brzegu. Zwycięstwo było w zasięgu ręki. Zdarza się. Okazało się , że nikt nic godnego zważenia nie złowił. Puchary i nagrody nie rozdane . Tylko kol. Ryszard jak zwykle przygotował pyszne kiełbaski z grilla .
I tym smakowitym akcentem zakończyliśmy warciańskie spinningowanie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze