Dobra! Budziki nastawione 2:00 potencjalna godzina wstania z łóżek, wraz z tatą byliśmy umówieni o 2:40 z Panem Bogdanem pod jego blokiem. Uszykowaliśmy wszystko i pojechaliśmy po niego. Borek to miejscowość oddalona od Gorzowa Wlkp. o 40 km. O 3:20 byliśmy na miejscu już świtało. Pan Bogdan powiedział, zobaczcie jak ryba chodzi o jecie ale będą brania... Ok roztawiliśmy wędki, miejsce było piękne. Główka duża spokojnie zmiesciło by się na niej trzech grunciarzy i dwóch spławik-owców. Wędki zarzucone, nagle słyszę głos taty "jak by miało coś brać już by pompowało". Nic kompletne zero, znów wracamy do domu z zerowym dorobkiem, jedyne co było ładne do wschód słońca :)
Komentarze