Reklama

Wczorajszy połów

03/09/2011 09:15
Wczorajszy wieczór, W oczekiwaniu na mecz naszych Białych orłów, po ciężkiej pracy postanowiłem wyskoczyć "poczesać trochę wodę". Miałem niewiele czasu bo już robiło się ciemno pomyślałem 30 min i wracam a że nad wodę ma 5 min drogi więc jak tu się nie skusić :).
Wziąłem ze sobą błysk i cykadę którą dostałem w prezencie od mojej dziewczyny no i się zaczęło. Po przedarciu się przez zarośla wpadnięciu w błoto :) wykonałem pierwszy rzut. Ku mojemu zdziwieniu od razu branie,.. Cięcie i jest pasiak, oczywiście jak to bywa w rzece Wiar okonie nie są zbyt wypasione więc po pamiątkowej fotce zrobionej telefonem wrócił na wolność. Miał ok 15 cm :) po kilku rzutach miałem na koncie 5 okoni w tym największy miał 21 cm. Postanowiłem zejść trochę niżej z prądem rzeki. Po walce z zaroślami i komarami w wodzie po pas zacząłem czesać wodę. Oczywiście pierwszy rzut i okoń. Pomyślałem że nic dzisiaj większego się nie trafi i postanowiłem " ostatni rzut i idę". No i był ostatni, potem kolejny i kolejny :) wreszcie po którymś rzucie czuje mocne branie. Zacinam. Czuje coś większego i zaczynam hol. Po kilku metrach czuję że ryba mi się zerwała. Wykonuje kilka ruchów korbką, w mojej głowie cisną się niecenzuralne słowa, ale cóż tak bywa. ale cooo... Ryba jest :) Więc z uśmiechem na twarzy znów zaczynam walkę :) Bo wyciągnięciu na brzeg zobaczyłem ładnego klenia. Miał 48 cm długości i warzył 1,2 kg. Dobre zakończenie dnia :)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama