Reklama

Wędka Daiwa Exceler Sea Trout 3,15m 15-45g

21/12/2014 08:28

Idą święta, a zaraz po nich, część z nas ruszy gonić "króliczka" nad trociowe rzeki. Jakiś czas temu wyposażyłem się w nowy sprzęt do łowienia tych silnych i wymagających ryb. Zawsze mam nadzieję w końcu pokonać poprzeczkę, która ustanowiła mi moja dziewięćdziesiątka z nad Drwęcy. Wędka Daiwa Exceler Sea Trout 3,15m 15-45g, została przetestowana prze ze mnie na Bornholmie, o czym już kiedyś pisałem. Ogólnie z szalejącym "srebrem" radzi sobie rewelacyjnie. Nad naszymi pomorskimi rzekami warunki są całkiem inne ale wędki z serii Tournament radzą sobie również i w takich okolicznościach, co wiem od moich kolegów łowiących te ryby zdecydowanie częściej ode mnie. Nie pozostaje teraz nic innego jak liczyć na to, że pojawię się w odpowiednim miejscu oraz czasie i będę miał szansę od losu zmierzyć się z kolejnym okazem. 



Pośród morskich fal, nawet niewielkie trocie są sporym wyzwaniem.

Po zeszłym sezonie znalazłem całkiem inne zastosowanie dla wędziska, któremu przecież nie mogłem pozwolić na bezczynne kurzenie się w odchłani mojej wędkarskiej szafy. Całe szczęście, że jak tylko wróciłem z Bornholmu, mogłem prawie od razu zabrać się za ryby, które mam zawsze pod ręką i prawie zawsze pozwalają mi cieszyć się wspaniałymi braniami i emocjonującymi holami. Mowa oczywiście o łososiu Mazowsza czyli boleniu. 

Reklama



Wędka Daiwa Exceler Sea Trout 3,15m 15-45g, niesamowicie niesie przynętę. Łowiąc z plaży potrafiłem posłać blachę wahadłową o wadze 25 gram, na odległość około 120 metrów. Nie muszę tłumaczyć jak tak dobra nośność, przydaje się podczas łowienia boleni. Nawet lżejszymi przynętami można dotrzeć na środek rzeki lub jeszcze dalej. Długi rzut wzdłuż opaski, pozwala dosięgnąć rybę z bardzo dalekiego dystansu. Dzięki temu nie trzeba blisko podchodzić żerujących drapieżników i ryzykować spłoszenia ich. Odpowiednia długość wędziska, pozwala sięgnąć za brzeg opaski. Tu znowu nie ryzykujemy łażenia po kamieniach, hałasowania i jesteśmy bardziej niewidoczni dla ryb.



Wędka ma półparboliczną akcję. Świetnie trzyma rybę podczas holu i umożliwia bezpieczne lądowanie. Aby łowić tym wędziskiem skutecznie bolenie, proponuję użycie żyłki. Z plecionką cały zestaw może odrobinę za słabo pracować. Chodzi mi głównie o moment uderzenia ryby w przynętę. Z reguły nie zacinam mocno boleni. Podczas brania podnoszę zdecydowanie wędzisko do góry. Połączenie wędki z żyłką zamortyzuje atak ryby nawet na małych dystansach. Dobrze ustawiony hamulec pozwoli na szybki odjazd, dzięki czemu boleń nie zepnie się, ani nie wyrwie sobie przynęty z pyska. Użycie żyłki jest tylko moją propozycją, mogąca ułatwić łowienie wędkarzowi. Wiele boleni wyjąłem również tą samą wędką przy użyciu plecionki. Hol dużego bolenia na plecionce jest jednak odrobinę bardziej "nerwowy" i może sprawić początkującemu wędkarzowi trochę problemów. 

Reklama



Na początku czerwca wędka dalej towarzyszyła mi podczas wiślanych wypraw. Przed zmrokiem wyciągałem z saszetki kołowrotek z plecionką i łowiłem dalej do późnych godzin nocnych. Blank wędki świetnie przekazuje pracę woblerów i skutecznie wcina atakujące przynętę sandacze. Oprócz ryby która wyprostowała mi kotwicę w woblerze, właściwie nie zanotowałem żadnego spadu. Ważnym elementem wędziska jest długa rękojeść. Niektórzy wędkarze narzekają, że jest przydługa i przeszkadza w zarzucaniu. Jak to mówią coś za coś. Długi dolnik, który najlepiej trzymać podczas prowadzenia przynęty pod pachą tworzy dźwignię, ułatwiającą skuteczne zacięcie ryby. Sandaczowi uderzającemu w woblera warto mocno zamalować ze względu na twardy pysk. Przy tej okazji przypomnę o zwracaniu uwagi na ostrość kotwic w przynętach. Jeśli nie są super ostre najlepiej je wymienić. Tyczy się to nie tylko sandaczy ale również troci, boleni oraz innych ryb. 

W zależności od tego na jakie ryby się nastawiam, nawijam na dodatkową szpulę żyłkę lub plecionkę.   

Podsumowując wędzisko jest bardzo uniwersalne i można użyć je do połowu różnych drapieżników. Długość transportowa wynosi 165cm, a ciężar tylko 205 gram. Nawet przy wykonaniu bardzo wielu rzutów, nikt nie powinien uskarżać się na ból ręki lub barku. Na koniec podaję kilka informacji technicznych podanych przez producenta - blank węglowy High Modulus, ekstremalnie smukła i lekka konstrukcja blanku, uchwyt kołowrotka FUJI, mata węglowa Woven pokrywająca gryf, przelotki Titanium-Oxyd, wysokiej jakości rękojeść z naturalnego korka, ozdobne drewniane zakończenie dolnika. Wędkę można kupić już za około 320zł. Życzę przyjemnego wędkowania i udanego rozpoczęcia sezonu trociowego.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama