Reklama

Wędkarska Pasja - Mój pierwszy raz

13/11/2016 14:20

W tym roku rozpocząłem piękną przygodę z wędkarstwem. Wcześniej przerabiałem kilka innych hobby: ASG, sportowe auta, komputery, praca i wiele innych. Co się stało? Nie wiem, samo wyszło, może dojrzałem? W tym roku wędkowałem tylko na komercji i zapomnianych przez wszystkich wodach po dawnych piaskowaniach, których nie ma nawet widocznych na mapach satelitarnych:) Zacząłem od method feedera, bo komercja, bo moda, bo wydaje się najprostsze. Wyniki? Stracone koszyczki, przypony i…. Jeden piękny karp, kilka sumików, leszcz... i duma że tylko mi brało! I tak mi minęły wakacje, kilka wyjazdów i co tu dalej robić? Krzesło zrobiło się nie wygodne, zimno jakoś na nim. Co teraz? Znowu zmiana hobby? Nie, zmiana metody, padło na spinning. Tania wędka, kołowrotek, trochę gum, blacha, to o czym pisaliście na portalu to zaraz kupowałem i jazda na zamkniętą piaskowanie. Pierwszy raz, nic. „Panie tu nie ma ryb”, tylko to pobrzękiwało mi w uszach po wizycie jakiegoś dziadka. Jadę drugi raz. Dwie godziny rzucania, zerwane gumy w krzakach nie dawały mi spokoju, może dosięgnę? Mokry od ratowania gum, rzucam ostatni raz i jadę do domu, tym razem blachą. Jest! Coś ciągnie! Tani kołowrotek jęczy, wędka prawdziwe parabellum nawet się nie ugięła….. Jest na brzegu! Pierwszy, piękny okoń! I ostatni, niestety. Byłem tam jeszcze kilka razy, bez efektów w postaci ryb. W zamian złapałem zapalenie płuc..... Plany? Karta wędkarska i na odrę od maja. A do maja? Czytać, oglądać, uczyć się i kompletować sprzęt. Już nie mogę się doczekać, może to pasja do końca życia?
 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama