Reklama

Wędkarska wyprawa nad Nidę - na długie kije przyszedł już czas

13/03/2016 15:40

Krótka zima i deszczowa lutowa aura zadecydowała że dopiero 10 marca na coczwartkowym zebraniu klubu Lecha Fish Team
zapadła decyzja. 13 marca jedziemy z długimi kijami na starorzecze Nidy na tzw. „Olajarnię” w Pińczowie. Jest to stare koryto Nidy, o szerokości 30 m i głębokości 1,5 m. Zanętą moją był „Leszcz Brasem” Bogusława Bruda, Super Aroma Leszcz / Piernik oraz mała pinka która była też przynętą. Jeszcze rzut oka na stację pogodową, temperatura 4,3 stopnia C, ciśnienie 1032hPa i wilgotność 90% i w drogę. Nad wodą byliśmy w składzie klubowym (Lech, Bolek, „Szpachelka” i ja) o  godz. 6,30. Szybko przygotowałem nętę wzbogacając ją o ziemię z kopca kreta. Rozłożyłem moją bolonkę 6-metrową SHIMANO TE GT 3-600, kołowrotek FUX GEAR RATIO 5.1;1 z główną żyłką 0,20 XT, z przyponową żyłką  0,12 SIGLON, spławik w kształcie bombki 1,0 g TRADE MARK firmy BALSAX, oraz haczyk czerwony druciak 16 OWNER. Szybko ustawiłem grunt na 10-tym metrze i rozpocząłem wędkowanie. Brały nieduże krąpie i sporadycznie płotki a po zanęceniu na łowisku do końca wędkowania zaczęły dominować ukleje. Sporadycznie raz na jakiś czas przerywnikami były większe krąpie i płocie. O godzinie 12,30 zakończyliśmy wędkowanie. Wszyscy mogliśmy pochwalić się dużą ilością złowionych ryb ale takich do wzięcia mogliśmy policzyć na palcach jednej ręki. Z zaspokojonym bakcylem na ten tydzień zadowoleni bezpiecznie wróciliśmy do Kielc.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama