Reklama

Wędkarski Puchar Jesieni 2012.Nowy Glinnik

09/10/2012 18:05
W minioną sobotę 6 października zarząd koła nr 6 w Nowym Glinniku zorganizował dla swych członków wycieczkę wędkarską do miejscowości Gostomia k/Nowego Miasta nad Pilicą. To druga wycieczka w tym roku.
Miejscem docelowym było łowisko specjalne u Pana Andrzeja Staniszewskiego.
Zbiórka uczestników zaplanowana na godzinę 6.00 przebiegła bez specjalnych zgrzytów. Uczestnicy stawili się czasowo i po zapakowaniu sprzętu do autokaru wycieczka ruszyła. Po drodze zabraliśmy jeszcze 4 wędkarzy, którzy czekali we wcześniej umówionym miejscu.
Pogoda w sobotę nie napawała optymizmem. Silny wiatr i od czasu do czasu kapiący deszcz sprawiał, że zawodnicy obawiali się czy wytrzymają trudy 4 godzinnych zmagań nad wodą.
Będąc na miejscu w bramie wjazdowej przywitał nas gospodarz życząc udanej imprezy. Zaraz komisja sędziowska wytyczyła stanowiska aby sprawnie przeprowadzić zawody. Sygnał do startu padł o 8.30.
Po doświadczeniu z roku ubiegłego wielu wędkarzy naszykowało się na grubą rybę - karpia. I już na początku zmagań jeden z braci Ciach miał ładną sztukę na kiju. Szkoda bo ryba po kilku uderzeniach zeszła z wędki. Co było przyczyną? Banalnie, kolega zapomniał wyregulować hamulec i pozamiatane. Po linii poszedł sygnał, że lider klasyfikacji Grand Prix Mariusz Wójciak wyjął na delikatny zestaw łowiąc batem ładnego karpia. Nie nastawiał się na grubą rybę łowiąc wcześniej płocie i dlatego hol ryby trwał dłuższą chwilę. Ale zdobycz wylądowała w podbieraku.
W tym czasie sędziowie mogli zobaczyć jak właściciel i jego pracownicy prowadzili odłowy na prywatnych stawach hodowlanych. Ciągnik z przyczepą pełną ryb kursował wielokrotnie.
Czas mijał nieubłaganie. Na dworze pogoda też zobaczyła, że to dzień pikniku wędkarskiego i poprawiła się o 180 stopni. Słonko przygrzewało a z oddali dochodził zapach pieczonych kiełbasek. To sygnał dla wszystkich, że zawody dobiegają końca.
Sędziowie wagowi Sebek i Rafał ruszyli do pracy. Wyniki:
I - Mariusz Wójciak
II - Mirek Przybyłek
III - Rysiek Swatowski.
Podsumowując było 6 brań karpiowych z czego 3 sztuki padły łupem zawodników. Pozostałe ryby to płocie i krąpiki. Ogólnie zdecydowanie słabiej niż rok temu.
Przy grillu i smacznych kiełbaskach zasiedli z nami również właściciele łowiska Pan Andrzej z małżonką nie mogąc się nachwalić atmosfery i klimatu panującego podczas zawodów.
Tu muszę napisać za zgodą Pana Andrzeja, że łowisko w Gostomii zaprasza wszystkich chętnych na spokojne wędkowanie w miłej atmosferze. Na miejscu można kupić rybę jeśli wędkowanie się nie powiedzie. Jest miejsce aby zaparkować samochód i miejsce na grilla, jest zadaszony stół z ławami, gdzie w spokoju można pobiesiadować.
Po posiłku nadszedł czas podsumowań. Zwycięzca otrzymał okazały puchar a cała trójka talony na nagrody. Nasz przyjaciel i właściciel sklepu wędkarskiego Wojtek Wilanowski ufundował od siebie mały bonus za największą rybę. Była to 5 kg paczka zanęty "SAMET" a z nią również talon na nagrodę.
Kto wygrał bonus oczywiście Mariusz swoim karpiem 1015 g. W tym dniu miał on swoje 5 minut bo i wygrał zawody i zgarnął bonus i wreszcie oficjalnie ogłoszono że wygrał roczną klasyfikację Grand Prix 2012 i zdobył tytuł "Wędkarz Roku 2012".
Gratulacje Maniek.
Po tych miłych akcentach wesoły autobus ruszył w drogę powrotną. Kończąc sezon wędkarski 2012 już planowano co i gdzie za rok. Ale za rok może być różnie może lepiej a może gorzej. Czas pokarze bo to przecież rok wyborczy.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama