Witam dziś podsumuje mój sezon 2012 więc zaczynajmy.Na pierwszą wyprawę w roku 2012 wybrałem się na lód na łowisko Bartniki złowiliśmy kilka okonków i płotkę druga wyprawa też nie była dość udana odbyła się ona na stawach hodowlanych zastawiłem się na karpia ale niestety nic złowiłem 2 tęczowe pstrągi i źródlanego kolejna wyprawa była bardziej pod wędkarstwo wyczynowe wybrałem się na stawy PZW w Wilkanowie złowiłem oko 20 płotek i okonków łowiłem na bata 5 m a na haku była raz pinka raz to rosówka i czasem biały robaczek.Gdy wreszcie nastały wakacje mój tato wyjechał do Belgi do pracy nie miałem z kim jeździć na wyprawy dlatego wędkowałem nad strumieniem u cioci były tam średnie pstrągi i pełno strzebla potokowego strumień miał może 1,5 m może 2 m więc jak na taki strumyczek całkiem nieźle łapałem na spławik i na haku miałem rosówkę łapałem mnóstwo strzebli i od czasu do czasu złowiłem jakiegoś pstrąga ,pstrągi łowiłem raczej na spining ale na robaczki też się kusiły :) Kiedy usłyszałem że jedziemy do Chorwacji przypomniało mi się ubiegłe wędkowanie w tym kraju więc z chęciom spakowałem wędkę do walizki.Po przyjeździe uznałem że nawet połowiłem nie były to duże ryby ale lepsze to niż nic.Gdy mój tato wrócił do Polski pojechaliśmy na grubego karpia na stawy hodowlane ale po za 10 centymetrową płotką nic nie złapaliśmy , 2 kolejne wyprawy były na mały stawik w którym były ładne karasie karpie pstrągi leszcze i płocie oraz kiełbie i okonie. 1 razu złowiłem grubego karasia a mój tato fajnego pstrąga i trochę płoci 2 raz był też niezły 3 okonki od 20 cm do 30 cm i trochę płoci.Nareszcie zawody na dzień dziecka nie miałem nic do roboty i co mi tam pojechałem konkurencja nie była zbyt dobra w wędkowaniu więc zdobyłem 1 miejsce złowiłem 1 kg płoci nie dużo ale wygrana jest.2 zawody były mniej udane w ubiegłym roku pobiłem rekord tych stawów w ilości ale na tych zawodach niestety nie byłem uzbrojony na lekko a oni wpuścili pstrągi złapałem jednego po za tym 2 płocie ale udało mi się złowić ponad kilowego leszcza na bata była to moja największa ryba na bat i bardziej mnie ucieszyła niż marne miejsce w zawodach kolejne wyprawy były w towarzystwie kolegów łowiłem na spining pstrągi byłem chyba ze 3 razy ale udało mi się wyciągnąć trochę ryb w tym prawie 40 centymetrowego pstrąga potokowego był to mój rekord pstrąga potokowego.Byłem na nocce na sandacza i leszcza na Głębinowie nie była udana ale tylko dla mnie mój starszy brat złowił 2 ładne łopaty leszcze 40 50 cm ładne sztuki po za tym jeździłem do cioci na strzeble.Przed ostatnia wyprawa była nad mały stawik w którym złowiłem 8 kiełbi a mój tato 2 ostatnia wyprawa miała miejsce nad stawami PZW w Wilkanowie była to krótka zasiadka karpiowa ale bez efektów.(PODSUMOWANIE) sezon był do bani nie złowiłem ani jednego karpia zawody też nie poszły więc sezon oceniam 5/10 kolejny 2013 będzie lepszy !
Komentarze