Trwająca od wielu lat tradycja spotkania się nad morzem w maju w gronie rodzin wędkarskich trwa. Wyznaczyliśmy sobie wypoczynek połączony z uprawianiem sportu wędkarskiego na wodach naszego morza. Pierwsi dojechali już 15 maja dopinając szczegóły pobytu bardzo licznej grupy wędkarzy i ich rodzin na Kaszubach. Po tygodniach przygotowań rozpoczęliśmy rywalizację walką o puchar „Wiatrpol” w połowie belony. Niestety Neptun był niezbyt łaskawy i nie obdarzył nas sowitym połowem. Dwu turowe zawody wygrał kol. Rafał Golis.
Następny dzień to już otwarte mistrzostwa Koła w połowie belony o puchar firmy „TOMTEX”. Po rozegraniu dwóch tur sędzia ogłosił, że wygrał Łukasz Blichewicz 1.470 pkt. przed Dariuszem Marczakiem 685 pkt. i Arkadiuszem Nowakiem 680 pkt.. Kolejne dwa dni to najważniejsze imprezy sportowe weekendu . Były to IV Mistrzostwa Kutna w Wędkarstwie Morskim o puchar Prezydenta Miasta Kutno i XXIV Mistrzostwa Koła w Wędkarstwie Morskim o puchar firmy „TRANSMOCHOR”. Mistrzostwa Kutna zgromadziły 9 drużyn, w których wystartowało 27 zawodników.
Wypłynęliśmy w 10 godz. rejs kutrem „COMANDOR”. Zawody otworzył Sekretarz Miasta Kutna pan Jacek Korowajski. Zacięta walka trwała 5 godz., ryby były dość oporne w atakowaniu bardzo wymyślnych systemów ale i tak wyciągnięcie ich z głębokości ok. 80 m sprawiało, że pot lał się obficie. Pogoda dopisała, tylko kilka osób „nęciło” łowisko. Rywalizacja do końca trzymała w napięciu bo wynik co rusz przechylał się na korzyść różnych ekip. Kiedy szyper dał sygnał, że czas zawodów dobiegł końca do pracy ruszyła ekipa sędziów pod kierownictwem sędziego głównego Marka Grzybowskiego. Sędziowie mierzyli, liczyli a uczestnicy mistrzostw raczyli się wspaniałą zupą rybną ze świeżo złowionych ryb. Po żmudnych obliczeniach ogłoszono wyniki : Drużynowo : Mistrzowie – Koło Miejskie Nr 1 PZW Kutno – 12 pkt. - Jujka Krzysztof, Zygmunt Olkiewicz, Paweł Włodarczyk V - ce Mistrzowie - „Czarne Konie” - 13 pkt. - Roman Cieślak, Mikołaj Derej, Paweł Majtczak II V – ce Mistrzowie – Koło PZW „METALURG” Oldboje – 13 pkt. - Zbigniew Gralewski, Wojciech Jadczak, Andrzej Tarczyński IV miejsce – Stowarzyszenie Wędkarskie „ZALEW” Kutno – 14 pkt. -M. Motyliński, M. Walczak, S. Woźniak V miejsce - „BEZNESMENI” Kutno – 14 pkt. - A. Cichowski, T. Michalak, J. Stasiak. Indywidualnie : Mistrz Kutna – Roman Cieślak – 3.710 pkt. V – ce Mistrz – Andrzej Cichowski – 2.640 pkt. II V – ce Mistrz – Szymon Błaszczyk – 2.220 pkt. IV miejsce – Krzysztof Jujka – 2.210 pkt. V miejsce – Michał Walczak – 2.070 pkt. VI miejsce – Paweł Majtczak - 1.550 pkt. Puchary, statuetki oraz nagrody w imieniu Prezydenta Miasta Kutno wręczył Sekretarz UM Kutno pan Jacek Korowajski. Zawody mogły dojść do skutku dzięki finansowej pomocy Miasta Kutno. Mistrzostwa Koła otworzył Prezes Koła oraz współwłaściciel firmy „TRANSMICHOR”. Do rywalizacji przystąpiło 20 zawodników. Warunki pogodowe wymarzone, łowiska pełne ryb. Załoga spisywała się bez zarzutów. Zawody tym razem 4 godzinne. co okazało się bardzo dobrą decyzją. Ryby biorą często lecz wiele jest wypuszczanych bo nie spełniają wymogów regulaminach. Walka jest bardzo ciężka a siły wyrównane. Po regulaminowym czasie połowów sędziowie mają pełne ręce roboty aby ustalić ostateczne wyniki. Dziś na obiad załoga serwuje wyśmienitą grochówkę z wkładką. Sędzia Główny Marek Grzybowski ogłasza wyniki : 1.Szymon Błaszczyk – 5.290 pkt. 2.Przemysław Saczuk – 4.470 pkt. 3.Andrzej Cichowski – 4.260 pkt. 4.Rafał Golis – 3.610 pkt. 5.Arkadiusz Nowak – 3.220 pkt. 6.Andrzej Tarczyński – 3.170 pkt. Wyróżnienia za największą rybę : 1.Przemysław Saczuk - dorsz 59 cm 2.Wojciech Jadczak – dorsz 54 cm 3.Szymon Błaszczyk i Tomasz Michalak – dorsz 50 cm Puchary i nagrody wręczył kol. Andrzej Cichowski i Prezes Koła Zbigniew Gralewski. Po zawodach nastąpił czas rekreacyjnego połowu. Ryb nadal nie brakowało. Kiedy padł sygnał kończący rejs i rozpoczęto wyciąganie pilkerów stało się coś nieoczekiwanego. Kol. Wojtek Jadczak poczuł ogromny opór. Kołowrotkiem nie mógł wykonać żadnego obrotu, wędka gięła się do granic wytrzymałości. W końcu plecionka poszła pod kil kutra i nie można było jej ruszyć. Na pomoc pospieszyli koledzy wędkarze i szyper kutra. Po trwającej ok. 30 min. walki o odzyskanie plecionki oczom zgromadzonym ukazała się jasna, ciągnąca do dna plama. Po następnych minutach okazał się kształt dużej ryby – troci wędrownej. Po wyjęciu z wody okazało się, że ryba waży ponad 5 kilogramów. Radości i gratulacji było co niemiara. I co koledzy czy wędkarstwo to nie piękny i nie pełen niespodzianek sport. Kiedy trwała rywalizacja w poszczególnych zawodach rodziny wędkarzy korzystali z plaż, pięknego słońca, zwiedzali rejon Kaszub na terenie powiatu puckiego. Byli w fokarium, miejscowych muzeach, nie ominęli stoisk z pamiątkami. A dzięki nim i bary nie świeciły pustkami.
Komentarze