Krótkie jesienne dni dla nas wędkarzy są dosyć trudne, bo już nie można wybrać się na ryby po pracy, padające deszcze także nie zachęcają do krótkiej wyprawy, pozostaje jedynie sobota i niedziela, a że nasze połowice wymagają od nas jednego dnia rodzinnego w tygodniu, więc pozostaje nam cały dzień na nasze hobby, no chyba, że jesteście kawalerami. Nic straconego panowie, życzę wam jak najszybszego ożenku. Dlaczego macie mieć lepiej od nas?
Jeżeli nie możemy wybrać się nad naszą ulubioną wodę proponuje mały remanent w naszych pudełkach z akcesoriami, na które z reguły nie zwracamy uwagi no chyba, że zerwiemy okaz życia i zauważymy, że kółko łącznikowe nam się rozgięło, albo kotwica wyprostowała czy agrafka pękła. I na te szczegóły zwalamy całą winę naszej porażki. Myślę, że przyczyny są zupełnie inne, wolimy, bowiem oszczędzać na takich drobiazgach, a kasę wydać na bardziej wydawać by się mogło potrzebny sprzęt wędkarski. Moja rada, nie oszczędzajcie na tym, może z wyglądu te drobiazgi nie są warte swojej ceny, ale na pewno docenimy nasz zakup, kiedy zakończymy sukcesem długi hol rekordowej ryby.
Jeżeli już kupujecie nie markowe agrafki, to nie wybierajcie tych z prostym zapięciem, bo na pewno wyprostują się nam przy pierwszej większej sztuce albo na zaczepie, kółka łącznikowe, które nie wracają do pierwotnego kształtu na pewno nie nadają się do naszych zestawów, krętlik, który nie pracuje w obie strony na pewno poskręca naszą żyłkę, co to znaczy nie muszę chyba tłumaczyć tym, którzy walczyli z brodą na kołowrotku. Kotwice, w tym przypadku proponuje tylko markowe produkty, to samo tyczy się główek do przynęt gumowych, paszcza sandacza np. jest tak twarda, że na pewno wykorzysta sytuację przy nie pewnym zacięciu lub w trakcie holu.
Żyłka, tu też proponuję produkty markowe, mała uwaga dla początkujących, na niektórych opakowaniach linek wędkarskich znajduje się rysunek węzła zalecanego przez producenta i właśnie te żyłki proponuje abyście wybierali. Niektóre węzły osłabiają żyłkę, o 50% więc taka porada producenta ułatwi wam życie. Nie będzie przesadą, jeżeli przejrzycie swoje wędziska mam tu namyśli łączenia topów, przelotki, uzupełnienie omotki, a nawet pokrowce, w których może się znajdować piasek. Kołowrotki należy rozebrać, usunąć stare smary i zaaplikować świeże smarowidło.
Wydawać się może, że są to mało istotne sprawy, ale możecie mi wierzyć przynajmniej raz do roku należy przeprowadzić taki przegląd i nie oszczędzajcie na drobiazgach, a wasze wędkarstwo będzie wam dostarczać tylko pozytywnych wrażeń i tyle adrenaliny, ile tylko wytrzyma wasze ciało, a jeżeli weźmiecie sobie do serca te porady już nigdy nie zwalicie winy za wasze nie powodzenia wędkarskie na kółko czy agrafkę, bo będziecie pewni swojego sprzętu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze