Witam wszystkich miłośników moczenia kija lub dwóch,tych co siedzą i tych co machają czyli karpiarzy,muszkarzy,spinningistów ,noo kili,mięsiarzy, podlodowców i całą resztę naszego szacownego grona skupionych pod wspólnym szyldem PZW. Długo myślałem czy coś napisać w tym temacie ale chyba nadszedł czas bo animozje miedzy nami sięgają czasem granic absurdu a to nam nie służy bo tak w sumie to wszystkie nasze nacje łączy :przyroda ,relaks no i ryba a czy ją dopadniemy nęcac bez umiaru czy zostawiając kupę blachy lub ołowiu w wodzie to prawda jest taka że w sumie każda z metod ma plusy i minusy i nie najważniejsze jest tez to czy ktoś weżmnie legalnie złowiona rybę czy wypuści. Najgorsze jest to jak jedni drugim NA SIŁĘ usiłują udowodnić swoje racje oraz docinki całkiem nie potrzebne tak że poważny temat zamienia się w potyczkę słowną z której nic nie wynika poza tym ze post znika. Ja uwielbiam spinning ale tez linowe zasiadki no i każdego roku nie odpuszczę karpikowi (jedna tradycyjna sztuka na wigilie) tak jak i nie odpuszczam po połowie grudnia szczupłego na ten sam stół. Proszę Was wszystkich - dyskutujmy merytorycznie i bez zbędnych emocji a wyjdzie nam wszystkim na dobre.
Komentarze