Kilka rad dla rodziców i ich latorośli rozpoczynającyc przygodę z wędkarstwem
Do napisania tych kilku rad, skłoniła mnie często obserwowana scena. Przychodzi do sklepu tata ze swoją pociechą z zamiarem kupna pierwszej wymarzonej wędki i się zaczyna. Wędzisko ciężar wyrzutu 60g, kołowrotek wielkość 30, żyłka 0,28mm, dopełnieniem jest haczyk nr 1, bo syn będzie łowił karpie. Nie trafiają żadne argumenty, że wędka jest za ciężka, żyłka za gruba itd. Na propozycje zakupu delikatniejszego wędziska, pada „przecież to ryba złamie”. O bacie już nie wspomnę, bo co to za wędka, jak nie ma przelotek i kołowrotka.
Ja mam inną propozycję, jeśli nie chcemy, by nasza latorośl zniechęciła się do wędkowania po pierwszej wyprawie, przygodę z wędkarstwem rozpocznijmy od kupna 4 lub 5 metrowego bata. Przygotujmy kilka zestawów o różnej gramaturze np.0,5g, 0,8g, 1g, 1,5g, 2g na początek wystarczy. Żyłka główna 0,12mm, przypon 0,10mm lub 0,08mm, haczyk nr.16,18, 20 z długim trzonkiem. Dobrym rozwiązaniem są haczyki bez zadziorów, które łatwiej wyczepić z pyszczków ryb. Jeżeli mamy problem z montażem zestawów, poprośmy bardziej doświadczonego kolegę, na pewno nie odmówi.
Na pierwsze wyprawy wybierzmy zbiornik z dużą populacją drobnej ryby ( płoć, okoń), zwiększa to szanse na radość naszej pociechy z pierwszych złowionych ryb. Stanowisko powinno być na płaskim brzegu, ważne, by za plecami nie było drzew i krzewów, za które by zahaczał zestaw. Głębokość wody nie powinna być większa niż 1,5m, bez zaczepów na dnie, nic bardziej nie zniechęca jak ciągłe zaczepy i splątania. Pamiętajcie nic przez siłę, niech pierwszy kontakt z wędką będzie dobrą zabawą. Pozostaje życzyć wytrwałości w poznawaniu tego pięknego hobby.
Komentarze