Reklama

Wędkarstwo podlodowe - ABC bezpieczeństwa

28/01/2009 21:02
Zima niby, troche odstapiła, ale wczoraj słyszałem w TV, że w lutym maja jeszcze wrócic dość duze mrozy. Dlatego postanowiłem napisac mały artykulik, który jest jeszcze na czasie, o bezpieczeństwie przebywania na lodzie podczas wedkowania.

Wpadniecie do wody pod załamanym lodem, to wiadomo niebezpieczeństwo utoniecia. Ale samo nawet krótkotrwałe przebywanie w wodzie podczas dużego mrozu może doprowadzić do wyziębienia organizmu, a co za tym idzie, do powaznych komplikacji z tym związanych - zapalenia płuc itp. a nawet śmierci.

Największe zagrożenie stanowi oczywiście lód pod wodą płynacą. Gdzies czytałem, że taka woda może mieć nawet -15 stopni Celsjusza, a mimo to nie zamarza. Wpadniecie wiec do takiej wody powoduje natychmiastowe wyziębienie organizmu i utratę sił. Lód na rzekach jest też oczywiście bardziej zdradliwy, niż na wodach stojących. Wygląda jakby był gruby, jednak pod spodem jest nierówny i w niektórych miejscach, szczególnie w nurcie rzeki i pod mostami, gdzie występuja prądy wodne, może mieć cienkie obszary.

Duże zagrożenia stanowi także lód na małych zalewach, gdzieś w lasach, na terenach bagnistych. Otóż niejednokrotnie w takich zbiornikach podnosi się z dna gaz. Bąbelki takiego gazu mieszają się z lodem osłabiając go i w takich miejscach łatwo możemy wpaść do wody.
Bezpieczny lód, jeśli w ogóle mogę tak powiedziec, jest to lód na strzeżonych, prywatnych łowiskach, gdzie właściciel takiego łowiska wpuści nas tylko wtedy jeśli spełnione będą wszystkie warunki bezpieczeństwa, a lód będzie miał co najmniej 10cm grubości.

Co do wyposażenia ratunkowego, podczas wędkowania na lodzie, to podstawą jest posiadanie kilkunastometrowej linki na końcu z ciężarkiem, tak żeby w razie załamania się lodu z łatwościa można było rzucić ją, najbilższej osobie, która nas wyciągnie. Oczywiscie idealnym rozwiązaniem byłoby posiadanie dodatkowo kombinezonu pływającego lub kapoka, ale na to raczej trudno by było kogos namówić. Bardzo ważną rzeczą jest abyśmy na takie wędkowanie podlodowe zawsze wybierali się w towarzystwie drugiej osoby, która w razie czego nas wyciągnie czy to za pomocą opisanej linki, czy też zwykłej gałęzi z drzewa lub czegokolwiek co jest w pobliżu, a jest dość długie, tak żeby i ona sama nie narazała się na wpadniecie pod załamany pod nami lód.

Przed rozlokowaniem się na lodzie obowiązkowo trzeba sprawdzic grubość lodu za pomocą świdra. Jeśli lód ma poniżej tych magicznych 10cm, jest nierówny, pofałdowany, mamy kilkudniową odwilż, na wodzie widzimy plamy wody i do tego mocno grzeje słońce, lepiej odpuśćmy sobie wedkowanie. Ale jak już weszliśmy na tafle lodu i widzimy, że ona zaczyna pod nami trzeszczeć lub co gorsza pękać, należy położyc się płasko, rozłożyć szeroko ręce i nogi, spowoduje to mniejszy jednostkowy nacisk na lód i czołgać się ku brzegowi.

Mam nadzieje, że tych kilka zasad na temat wchodzenia na lód przyda się komuś i uchroni to od jakiegos nieszczęścia.
Pozdrawiam Robert
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama