Koledzy umówili się w październiku o godz. czwatej na wyjazd nad jezioro na jesienne szczupaki. Oczekujący na przyjazd kolegi, już wcześniej spakowany wyszedł na ganek i stoi. Wiatr wieje, deszcz leje - pogoda pod psem. Po półgodzinnym oczekiwaniu, gdy już zaczęło trząść zimno, pomyślał - kolega zrezygnował i napewno nie pojadą . Zziębnięty wrócił do domu, rozebrał się i wsunął się w ciepłe łóżko do żony. Żona pyta: Co, zimno? Mąż: No. Żona: A ten mój stary dureń pojechał na ryby.
Żona dowiedziawszy się, że mąż wyjedzie na ryby umówiła się z kochankiem. Nie wiedziała tylko o której godzinie to nastąpi. Mąż uprzedził żonę aby wszystkim, którzy będą do niego telefonowali mówiła, że nie ma jego w domu. Dzwoni telefon , żona podnosi słuchawkę, gość pyta: - Czy mogę przyjechać? Żona: Mąż jest w domu. I odkłada słuchawkę. Mąż zdenerwowany: Przecież prosiłem abyś odpowiadała, że mnie nie ma. Żona: Ten telefon był do mnie.
Idą dwaj wędkarze brzegiem rzeki. Jeden pyta się drugiego: - Dlaczego idziesz bez wędki? - A, wiesz moja żona zabrała wszystkie po rozwodzie.
Wędkarz złowił złotą rybkę, a ta przemówiła ludzkim głosem: - Jestem zaklętą księżniczką, pocałuj mnie a spełnię 3 twoje życzenia. Wędkarz pocałował rybkę i po chwili stanęła przed nim piękna księżniczka. - Jakie są twoje 3 życzenia? - Mam jedno życzenie, ale trzy razy...!
Siedzi baca nad brzegiem Dunajca i nachyla się nad wodą. Ma potężny katar. Z nosa leci mu takośny glucior.W chwili gdy ma wpaść do wody i mają go chycić rybki on flik i glucior znika. I tak trzykrotnie. Z boku przygląda się ceper i w końcu pyta się bacy - Baco, co wy robicie? - Rybki wkurzom! - pada odpowiedź.
Wędkarz złowił rybkę która prosi żeby ją uwolnił to spełni jedno życzenie. Jak nie trzy to dobre i jedno. Zażyczył sobie żeby sikał koniakiem i wypuścił rybkę. Przychodzi do domu i sprawdza. To działa ! poszedł do pracy i opowiada koleżankom, wyciągają szklaneczki próbują , to koniak! Następnego dnia koleżanki same wyciągają szklaneczki. O nie dziś pijemy z gwinta.
Panie wędkarzu! Dużo jest ryb w tym stawie? -Ło! Do ch... ! -A woda głęboka? -Nie,ino do kolan. -Noo,jak to?Ryb jest więcej,niż wody...?
Komentarze