Reklama

WĘDKĘ

23/05/2011 16:03
Jak powiedziałem tak zrobiłem. Pojechaliśmy na Pilichowice. Wielkich rewelacji nie było.Rekordu też. Były leszcze,płotka i okoń. Sukcesem dla mnie był wyjazd na ryby....mojej żony. Wprawdzie nic wtedy nie złapałem ale teraz w sobotę drugi raz była ze mną i złapałem na nową wędkę dużą płoć, którą oswobodziłem na prośbę żony... Następnym razem, myślę będzie lepiej.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama