Reklama

Weekendowa wyprawa z spinningiem

06/11/2010 12:12
mój upragniony dzień weekend jako pracuje na czterobrygadówce mam raz w miesiącu. Wolne po noce jak zawsze wracam ,do domu . Spać się nie chce bo szkoda przespać soboty , po przemyśleniu wyjmuje ,spining pakuje plecak i jadę na odrę porzucać . Odra oczywiście niska , pierwszą główkę, którą zwiedziłem bo zaobserwowaniu ,nie rzucałem za dużo zaczepów,pojechałem na następna tam tez nic , znając teren i główki gdzie morze być sandacz ,pojechałem na swoją główkę woda fajna ,bez zaczepów zaczynam wędkować po kilkunastu rzutach ,przy samym brzegu ,czuje opór i szarpanie wędką jest sandacz,pierwszy w sezonie ,po dwóch ,minutach jest na brzegu mała sesja,zdjęciowa buzi i do wody jako pierwszy .wziął, na białego twistera po pół godziny wróciłem do domu .sobota należy,do udanych jutro tez jest dzień
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama