Tak siedzę i czytam felietony i opisy kolegów na forach wędkarskich i tak sobie myślę ja chyba gdziś łowię w innych łowiskach niz większość kolegów z portalu Jednak jestem wędkarzem który bardzo często jest nad wodą i to nad pięknymi jeziorami rzekami i zalewami w tym roku objechałem prawie całe pojezierze Leszczyńskie tak w nawiasie raj dla wędkarzy ale nigdy nie spotkałem wedkarza który by stosował zasadę złap i wpuść na moje uwagi bardzo delikatne - ze coś małe te rybki zawsze słyszę odpowiedz Panie przez maszynkę dodać trochę słoninki i jakie kotlety lub żyletką przeciąć brzuszek na drut i do wędzarki W tym roku nad jeziorem mówię dla wędkarza w cudzysłowiu nie szkoda Koledze tych małych rybek odpowiedz brzmiała Płacę składki to muszę jakość to odebrać Następny zobaczył jak wypuszczam takiego średniego leszcza przyszedł i powiedział co kolega robi niech mi da ja wszystko biorę a w felietonach czytam RYBKI WRÓCIŁY DO WODY i tu nasówa się pytanie komu jest potrzebna ta obłuda te kłamstwa nie wiem Sory przepraszam raz jeszcze kolegów którzy tak postępują bo są napewno tylko są w zdecydowanej mniejszości i dlatego tak ich ciężko spotkać nad wodą Napisałem prawdę z własnych obserwacji wędkarz to zrozumie bo napewno z tym się spotyka na codzień a psełdo no cóż nie kłamcie bo to i nie ładnie no i grzech Pozdrawiam
Komentarze