W dniu dzisiejszym tj. 01 czerwca 2011 odbyło się sprzątanie jeziora Szczuka, którego jesteśmy opiekunami. O umówionej godzinie (16.00) spotkaliśmy się na tzw. plaży wyposażeni przez Zarząd Koła ,, Miejskiego” w worki do śmieci, rękawice ochronne i zabraliśmy się do sprzątania brzegów. A było co robić, bo śmieci rozwalały się na brzegach całego naszego jeziora.. Przykro tylko, że do pracy społecznej nigdy nie ma chętnych, jak to bywa a prawie zawsze – to ,,Zarząd nabałaganił i niech Zarząd posprząta”! a poszłoby szybciej i lżej jakby się praca rozłożyła na większą ilość sprzątających. Myślę, że członkowie naszego koła, którzy wiedzieli o sprzątaniu, a intensywnie łowią na tym akwenie powinni się wstydzić! Nikt inny nam tam nie nabałaganił, zrobiliśmy to My wędkarze. Mam nadzieję, że następne sprzątanie, a te nie jest ostatnim? będzie już w większym gronie osobowym. W swoim imieniu dziękuję Zarządowi Koła za zorganizowanie tego przedsięwzięcia oraz pozostałym kolegom i wszystkim tym, którym stan naszych wód, a przede wszystkim jezior na które wywierana jest ogromna presja wędkarska a wygląd brzegów nie jest nam obojętny. Chcemy posprzątać i sprzątamy najpiękniejsze zakątki naszego regionu ,,Dni Ziemi”, jako wędkarze – jeziora. Pragniemy zadbać o miejsca, gdzie będą przebywali wędkarze z innych regionów kraju, my będziemy z nich również korzystać. Oczywiście, jak wszędzie zbierają się osoby które śmiecą i demolują , a regulaminy i etyka wędkarska nie dla nich! – mam apel do Straży Rybackiej aby bardziej przyjrzec się temu zjawisku , wyciągnąc konsekwencje, i uszanowac pracę kolegów i także swoją - zgodnie z R.A.P.Ryb, na tym polu działania można wnieśc dużo dobrego i pożytecznego dla ochrony środowiska jak dla nas wędkarzy. A na koniec taka moja reflekcja – marzy Mi się , aby to jezioro wyglądało tak jak dziś – zawsze!!!.
Komentarze