Witam was koledzy po kiju na moim świeżo otwartym blogu. Pierwszy wpis postanowiłem poświęcić humorowi wędkarskiemu, gdyż z natury jestem bardzo wesołym człowieczkiem ( Mam też gorsze dni ale rzadko). A więc zacznijmy od tego, że każdy wędkarz powinien znać jakiś wiersz o swoim hobby, a jeśli nie to jest okazja aby się nauczyć. Tutaj macie parę wierszy Jana Brzechwy pt. „ Ryby”. Mi się podobają a kilka zapadło mi w pamięć. Mam nadzieję że wam też wpadną w ucho i zostaną w pamięci ;)
Leszcz za wąsy suma szarpie. "A to śmiałość!" - rzekły karpie.
"Karpie dobre są, lecz w sosie" - Odezwały się łososie.
"Głupie żarty" - rzekła flądra. "Patrzcie, flądra jaka mądra, Skąd u flądry rozum taki?" - Obruszyły się szczupaki.
"Cóż za dziwne obyczaje, Że okoniem szczupak staje?" - Mruknął sandacz. Więc sandacza Zbeształ okoń: "Pan uwłacza Mnie i całej mej rodzinie, Niech pan od nas precz odpłynie!"
Rzekły śledzie: "Ryby rzeczne Są zazwyczaj niedorzeczne."
"Każda woda im za słodka" - Przygadała śledziom płotka.
Karaś milczał. Tylko kilka Jeszcze słów rzuciła kilka, A sardynki z tej rozmowy Potraciły całkiem głowy.
Komentarze