Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Warszawie potwierdził wyniki badań dotyczących sytuacji na rzece Wkrze. Analizy wskazują, że główną przyczyną problemów jest spływ wód z podtopionych pól rolnych i terenów bagiennych na Warmii i Mazurach, w zlewni Wkry i jej dopływu – rzeki Szkotówki. Woda wracająca z zalanych obszarów niosła ze sobą cząstki torfu oraz związki azotu i fosforu.
Badania wykazały także podwyższony poziom węgla organicznego, jednak nie stwierdzono obecności substancji ropopochodnych ani ścieków komunalnych. Najpoważniejszym problemem pozostaje niedobór tlenu w wodzie, który zagraża życiu biologicznemu rzeki.
Problemy na Wkrze zaczęły się kilka tygodni temu, kiedy w wielu miejscach pojawiły się niepokojące oznaki zanieczyszczenia. Mieszkańcy i wędkarze alarmowali o dużej liczbie śniętych ryb unoszących się na powierzchni rzeki. Pierwsze pomiary potwierdziły bardzo niski poziom tlenu, a lokalne samorządy zaczęły wdrażać doraźne działania interwencyjne.
Aby poprawić stan wody, Państwowa Straż Pożarna wykorzystuje specjalistyczne aeratory sprowadzone ze Śląska. Urządzenia te działają obecnie w sześciu miejscowościach powiatu mławskiego: Radzanowie, Zgliczynie-Glinkach, Strzegowie, Bieżanach, Rydzynie Szlacheckim i Radzimowicach. Równocześnie sytuację na całym odcinku Wkry, od Nidzicy po Płońsk, monitorują patrole złożone z przedstawicieli Wód Polskich oraz Polskiego Związku Wędkarskiego.
W działania zaangażowani są również inspektorzy sanitarni z powiatów żuromińskiego, mławskiego, płońskiego, legionowskiego, nowodworskiego i ciechanowskiego. To oni wyznaczają miejsca poboru wody i kąpielisk, w których konieczna jest szczególna kontrola jakości wody. Skutki zanieczyszczenia przekraczają możliwości samorządów lokalnych, dlatego wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski koordynuje współpracę instytucji i zapewnia wsparcie na poziomie rządowym. Państwowa Straż Pożarna wraz z jednostkami Ochotniczej Straży Pożarnej pozostaje w stałej gotowości, a w ostatnich dniach odbyły się spotkania kryzysowe w Żurominie oraz w Glinojecku, gdzie omawiano sytuację w poszczególnych powiatach.
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska prowadzi dalsze badania i pobiera próbki m.in. w Radzanowie, Sochocinie, Bolęcinie i Pomiechówku, a także w dopływie Wkry – rzece Mławce w miejscowości Ratowo. Dzięki temu możliwa jest dokładniejsza ocena sytuacji i bieżące dostosowywanie działań naprawczych.
Służby apelują, by do odwołania nie korzystać z wody w rzece Wkrze. Nie wolno jej używać do pojenia zwierząt, kąpieli czy celów domowych. Choć sytuacja w niektórych miejscach zaczyna się poprawiać, zagrożenie wciąż jest poważne, a rzeka wymaga stałej kontroli i działań napowietrzających.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze