W sandomierskiej Wiśle można złowić wiele dorodnych ryb. Znacznie węższa w tym miejscu rzeka pogłębia się, a liczne tamy i umocnienia tworzą wiele atrakcyjnych stanowisk. Dno jest piaszczyste, a szerokość lustra wody sięga 100 metrów. Na obu brzegach jest co niemiara dobrych stanowisk, w równej mierze przed i za miastem. Lepszy dojazd i dojście do stanowisk znajdziemy na prawym brzegu, szczególnie na odcinku od mostu drogowego do mostu kolejowego w okolicy Zalesia Gorzyckiego. Presja wędkarska jest ogromna, bo łowią tu zarówno wędkarze miejscowi, z sąsiedniego Tarnobrzega oraz wędkarze kieleccy. Jednak wędkowanie może być udane. Międzytamia są spokojne i głębokie, a warkocze za główkami skrywają dorodne drapieżniki. Wysokie tamy są usypane z grubego narzutu kamiennego i są dobrymi stanowiskami dla wędkarzy gruntowych i spinningowych. Przy podniesionej wodzie warto obłowić niegłęboki odcinek ujściowy (woda nizinna) pstrągowej Koprzywianki. Konieczne wtedy okażą się gumowe wysokie buty. Tuż przed mostem drogowym, na lewym brzegu leży bardzo rybna i łatwo dostępna opaska. Łowi tutaj wielu wędkarzy i niełatwo o dobre miejsce. Dojazd samochodem do łowiska: bardzo dobry. Aby dotrzeć do licznych i atrakcyjnych ostróg na prawym brzegu poniżej mostu, należy tuż przed mostem zjechać w prawo i za sklepikiem skręcić w lewo w kierunku rzeki. Polną drogą wzdłuż wału można jechać w dół rzeki. Jesienią roku 2003 trwały tutaj prace remontowe wału i nawierzchnia dróżki była zniszczona i pokryta grubym błotem. Z tego powodu do dziś wiele dojazdów jest w kiepskim stanie. Można również ul. Powiśle (od sklepiku) jechać daleko w dół rzeki i tam znaleźć dla siebie stanowisko. Aby dotrzeć do opaski przed miastem, należy wjechać na teren portu rzecznego i stamtąd przejść 300 m w górę rzeki.
Wędkowanie w tej okolicy nie jest trudne, ale dobry wynik zależy od zajęcia rybnego stanowiska. Łowić można wieloma metodami, włącznie z tyczką w nurcie. Spławiki muszą być wtedy typu listek, o wyporności nawet 18 g. Leszcze, jazie i płocie znakomicie reagują na zanętę piernikową. Drapieżniki łowi się spinningiem i gruntówką z rybką – żywą lub martwą. Nierzadko łowi się tutaj 10-kilogramowe sandacze i 30-kilogramowe sumy. O atrakcyjności tego łowiska świadczą często rozgrywane tutaj zawody, nawet rangi krajowej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze