Reklama

Wisła pod Sandomierzem

17/11/2010 19:59

W sandomierskiej Wiśle można złowić wiele dorodnych ryb. Znacznie węższa w tym miejscu rzeka pogłębia się, a liczne tamy i umocnienia tworzą wiele atrakcyjnych stanowisk. Dno jest piaszczyste, a szerokość lustra wody sięga 100 metrów. Na obu brzegach jest co niemiara dobrych stanowisk, w równej mierze przed i za miastem. Lepszy dojazd i dojście do stanowisk znajdziemy na prawym brzegu, szczególnie na odcinku od mostu drogowego do mostu kolejowego w okolicy Zalesia Gorzyckiego. Presja wędkarska jest ogromna, bo łowią tu zarówno wędkarze miejscowi, z sąsiedniego Tarnobrzega oraz wędkarze kieleccy. Jednak wędkowanie może być udane. Międzytamia są spokojne i głębokie, a warkocze za główkami skrywają dorodne drapieżniki. Wysokie tamy są usypane z grubego narzutu kamiennego i są dobrymi stanowiskami dla wędkarzy gruntowych i spinningowych. Przy podniesionej wodzie warto obłowić niegłęboki odcinek ujściowy (woda nizinna) pstrągowej Koprzywianki. Konieczne wtedy okażą się gumowe wysokie buty. Tuż przed mostem drogowym, na lewym brzegu leży bardzo rybna i łatwo dostępna opaska. Łowi tutaj wielu wędkarzy i niełatwo o dobre miejsce. Dojazd samochodem do łowiska: bardzo dobry. Aby dotrzeć do licznych i atrakcyjnych ostróg na prawym brzegu poniżej mostu, należy tuż przed mostem zjechać w prawo i za sklepikiem skręcić w lewo w kierunku rzeki. Polną drogą wzdłuż wału można jechać w dół rzeki. Jesienią roku 2003 trwały tutaj prace remontowe wału i nawierzchnia dróżki była zniszczona i pokryta grubym błotem. Z tego powodu do dziś wiele dojazdów jest w kiepskim stanie. Można również ul. Powiśle (od sklepiku) jechać daleko w dół rzeki i tam znaleźć dla siebie stanowisko. Aby dotrzeć do opaski przed miastem, należy wjechać na teren portu rzecznego i stamtąd przejść 300 m w górę rzeki.
Wędkowanie w tej okolicy nie jest trudne, ale dobry wynik zależy od zajęcia rybnego stanowiska. Łowić można wieloma metodami, włącznie z tyczką w nurcie. Spławiki muszą być wtedy typu listek, o wyporności nawet 18 g. Leszcze, jazie i płocie znakomicie reagują na zanętę piernikową. Drapieżniki łowi się spinningiem i gruntówką z rybką – żywą lub martwą. Nierzadko łowi się tutaj 10-kilogramowe sandacze i 30-kilogramowe sumy. O atrakcyjności tego łowiska świadczą często rozgrywane tutaj zawody, nawet rangi krajowej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama