Reklama

Wobler Bonito - trociowy pogromca

24/01/2014 00:44

Dwóch polskich wędkarzy szczęśliwie zainaugurowało trociowy sezon 2014. Pierwszy dzień nowego roku z pewnością na długo pozostanie w pamięci Kolegów: Marcina z Włocławka i Krzysztofa z Warszawy. W przypadku obydwóch Panów pierwszoplanową rolę w drodze do sukcesów odegrały nowe woblery trociowe "Bonito" Jacka Wargockiego. 

Wobler Bonito - trociowy pogromca 

Ranek pierwszego stycznia był dość ciepły, jak na zimową porę roku. Panowie wybrali się nad Drwęcę w Lubiczu i postanowili tam rozpocząć sezon. Krzysztof zdecydował wypróbować 7,5-centymetrowy woblerek, oklejany złotą tkaniną, z grzbietem w kolorze oliwkowo-czarnym, którego brzuszek barwiony był na kształt niebieskiej perły z czarnymi akcentami. Prowadził go powoli i spokojnie w poprzek rzeki tak, aby delikatnie stukał o dno, na głębokości około 1,5-2 metrów. Wabik był kierowany pod prąd. W momencie, gdy odczuwalne było przerwanie pracy woblera, Krzysztof go zwijał. Między godziną 9:00 a 10:00 na przynętę skusiły się dwie trocie! Ich wymiary sięgały 46 i 80 centymetrów.

Marcin, z kolei, znalazł się na odcinku, w którym rzeka zwężała swoje koryto. W miejscówce, gdzie łowił - po drugiej stronie nurtu, znajdowało się zwalone do wody drzewo. Wędkarz rzucał kilka metrów powyżej niego, sprowadzał woblera kilkoma ruchami obrotowymi na głębokość 1,5-2 metry, po czym pozwalał pracować tej przynęcie w dryfie. Chciał jak najdłużej utrzymać ją na wysokości zalegającego drzewa. Na samym szczycie następowało przytrzymanie woblera przez ryby, których stanowisko najprawdopodobniej znajdowało się w okolicach podtopionego konaru. 8,5-centymetrowy wobler w naturalnych kolorach: czarny grzbiet, żółto pomarańczowy brzuch odniósł zdecydowany sukces. W godzinach popołudniowych (14:30-16:30) Marcin złowił dwie trocie o długościach: 78cm oraz 56cm, a także pięknego, 80-centymetrowego łososia. Dwie godziny przed zakończeniem wyprawy, na woblery "Bonito", złapała się jeszcze jedna troć.

Wyniki, jak na pierwszy, noworoczny połów, były znakomite. Wszystkie użyte przynęty były bardzo głęboko zassane przez ryby. Należy także podkreślić, że metoda prowadzenia woblerów była świetnie dobrana do charakterystyki zarówno samej przynęty, jak i sposobu żerowania troci.

Podsumowując: 1 stycznia 2014 roku – pięć troci i jeden łosoś. Pięknie!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama