Reklama

Woblerowa niespodzianka

31/05/2011 21:57
W piątek 27 maja wybrałem się nad rzekę Pasłękę przetestować niedawno wystruganego woblera, a dokładnie imitację chrabąszcza 2cm . Mój sprzęt to wędzisko York DEVIL JIG 270 1-9 GR ,kołowrotek Shimano Catana 3000 SFB,żyłka 0,16 mm.
Za miejscówkę wybrałem ujście rzeki Wałszy na ,której złowiłem w tym roku kilka kleni oraz dwa bolenie. Na miejscu jestem około godzinny 18.30. Luźnym węzłem wiąże woblera do żyłki ,stosuję taki węzeł ponieważ moim zdaniem przynęta lepiej pracuje.
Przynętę prowadzę powoli z częstymi przerwami w zwijaniu żyłki od czasu do czasu wykonuję delikatne ruchy szczytówką .Pierwsze rzuty nie przynoszą kontaktu z rybą ,więc przesuwam się kilka metrów dalej. Wykonuję niezbyt długi rzut wzdłuż brzegu,kilka obrotów korbką i nagle „łup” mam coś na kiju. Ryba wysnuwa żyłkę z kołowrotka ,więc dokręcam odrobinę hamulec. Wiem że ryba jest duża i silna więc,pozwalam się jej wyszaleć. Po kilku minutach ryba zaczyna słabnąć ,podciągam ją bliżej brzegu i co widzę,zamiast klenia którego się spodziewałem na końcu żyłki wisi boleń ,jak się później okazało miał 51cm
Po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia boleń wraca do wody. Później już nic nie udało mi się złowić,ale jak na pierwszy dzień testów woblerka nie jest źle. Następnego dnia w tym samym miejscu na ten sam wobler siada mi duży kleń taki około 55cm ,ale nie udaje mi się go wyholować wypina się przy próbie podebrania. Może problemem jest za mała kotwiczka? Wobler ten okazał się dobrą przynętą ,mam nadzieję że złowię na niego jeszcze dużo ryb. Pozdrawiam.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama