Reklama

Woblery boleniowe Robinson Aspex

03/11/2020 16:08

W tym roku postanowiłem wzbogacić troche swoje pudełko z przynętami boleniowymi. Do tej pory były tam głównie obrotówki, wahadło Mors i wobki takie jak Gloog Hermes, Strike Pro Montero. To cały mój arsenał. Ubogo prawda? Podczas zimowych przygotowań do lata przeglądałem katalogi firm wędkarskich. Jestem zwolennikiem przynęt, które kolorem i kształtem imitują naturalny pokarm ryb. Zdaję sobie sprawę z tego, że wędkarze łowią ryby na przynęty pomarańczowe, zielone czy fioletowe jednak ja zawsze dążę do tego aby moje przypominały małe rybki.
W przypadku bolenia jest to bardzo proste gdyż jego pokarmem jest głównie ukleja. Wobler ma zatem przypominać uklejkę.
Właśnie to znalazłem w woblerach Aspex. Boleniowi łowcy zapewne od razu zauważą, że podobny jest nie tylko do uklei ale również do woblerów innego producenta.


Wziąłem więc kilka sztuk na spróbowanie o czywiście w kolorach srebrnych, srebrno niebieskich. Bo w takich występują woblery boleniowe.
Oprócz wyglądu ważny dla mnie jest zasięg rzutu. Bolenie cwane ryby, jak zobaczą wędkarza odsuwają się na kilkadziesiąt metrów. Wobler przy długości 7 cm waży 13g a w locie układa się jak pocisk. Przy kiju do 20g i plecionce 0,12 można zaskoczyć nie tylko bolenia odległością rzutu.


Dzięki dużej wadze przynęty można wobler prowadzić nie tylko przy powierzchni ale zwalniając nieco ruchy korbą penetrować nim głębsze partie wody. Przy najczęściej spotykanej metodzie połowu bolenia a więc szybkim ściąganiu przynęty wobler pracuje płytko, lekko zamiata ogonem i lusterkuje. Jest wtedy bardzo skuteczny. Ale skuteczniejszy jest wtedy kiedy nadamy mu nieco inną pracę. Ja wprowadzając wobler w stanowisko bolenia zaczynam podbijać szczytówką. Ostatnio modne zrobiło się tego typu łowienie i doczekało się swojej nazwy twiching. Wobler pod wpływem szarpnięć wykłada się na boki i wygląda na ranną czy ogłuszoną ukleję. Boleniom ciężko się oprzeć tak podanej przynęcie.


Nie wiem z jakich materiałów są wykonane, wiem jednak, że są bardzo wytrzymałe. Bardzo często łowię na Wiślanych kamiennych opaskach. Tam rzut musi być bardzo precyzyjny. Za daleko od kamieni, marne szanse na branie. Zbyt blisko to ryzyko zaczepu ale również przy lekkim powiewie wiatru rzut prosto w kamienie. Wobler latający jak pocisk, musi być na prawdę odporny na uderzenia żeby wytrzymać takie łowienie. Aspex uzbrojony jest w bardzo mocne i ostre kotwice VMC. Łowcy boleni wiedzą co może zrobić ze słabymi kotwicami boleń około 70cm. Jednym gwałtownym uderzeniem potrafi zmiażdżyć słabej jakości kotwice. Kotwice VMC są bardzo wytrzymałe i nie poddają się atomowym walnięciom boleni.


Wobler dostępny jest w trzech kolorach, długości 7 cm i jak wposmniałem wadze 13g. Długość 7-10 cm jest chyba najczęściej spotykanym rozmiarem przynęt boleniowych. Oczywiście nie ma w tym przypadku, to po prostu najczęściej spotykany rozmiar uklei.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama