Wraz z krisbeer porozumieliśmy się i rozpoczęliśmy wspólną pracę nad woblerami. Początki jak zawsze są trudne, lecz jakoś podołaliśmy wykonaniu pierwszych woblerów. Pierwsze woblery zostały nazwane przez pana Krzysztofa "toporniakami" lub "kanciakami" co bardzo trafnie nawiązywało do ich kształtu. Ja osobiście jestem laikiem w temacie obróbki drewna natomiast mój mistrz rzemieślniczy pan Krzysztof zajmuje się modelarstwem. Tak więc oboje jak jeden mąż przystąpiliśmy do pracy. Drewno obrabiane jest w zakładzie pana Krzysztofa. Uzbrojeni jesteśmy po same zęby, pytanie tylko czy starczy nam chęci, ale o tym przekonamy się wkrótce. Zapraszam wszystkich do śledzenia naszych postępów na stronie klubu: http://www.milosnicykija.wedkuje.pl/media/index.php?MediumID=996
Komentarze