Reklama

Woblery hand made

09/12/2011 16:57

Woblery hand made - Długo przymierzałem się do napisania tego artykułu, lecz ostatnio dużo obowiązków w domu nie pozwalało na usiądzenie z długopisem w ręku przy piwku.
Woblery, woblery pewnie każdy spinningista spotkał się z tą przynętą, niejednemu przyniosły one rybę życia. Niezastąpione na rzeki jak i wody stojące. Kwestia tylko doboru odpowiedniego wabika pod konkretny gatunek.
Robić czy kupować?
Najłatwiej wobki kupować jednak są dość drogie i nie zawsze znajdziemy odpowiedniego na naszą wodę. Naprawdę niewielkim kosztem możemy otworzyć własną mini produkcję woblerków,
Do tego celu potrzebne nam będą:
-drut na stelaż nierdzewny o grubości 0,8mm
-poliwęglan na ster wystarczy ok. 1mm
-drewno najlepsza lipa gałązki do max 2.5cm średnicy
-ostry nóż
-papier ścierny od średniego do wodnych
-taśma ołowiana lub śruciny
-kleszczyki do cięcia drutu i wyginania stelarza
-klej 2 składnikowy(ja używam szpachlu samochodowego z aluminium)
-lakier bezbarwny
-farby(spraye do paznokci itp.)
-kotwiczki i kółeczka łącznikowe
-brzeszczot
Robienie wobków należy podzielić na kilka etapów i masę cierpliwości. Należy przygotować się z początku na porażki i niepowodzenia jednak gdy już dojdziemy do wprawy to… drapieżniki bójcie się! :D. Z czasem wykonywanie wobków stanie się naszą pasją idealną na długie zimowe wieczory pełne nudy kiedy to nie wiadomo co ze sobą zrobić. Warto zrobić sobie miejsce z dala od domowników aby ich nie narażać na wdychanie klejów farb i niepotrzebnych awantur:)
Mamy już wszystko więc do roboty. Wobki robimy seriami po kilka sztuk dzięki temu jak strugamy to strugamy, kleimy to kleimy. Najpierw drewno tniemy na kawałki ok. 10cm i suszymy nad piecem ok. 2 tyg. Gdy jest już suche nadaje się do obróbki. Potem gałązki ścinam na kwadrat po ok. 3,4mm z każdej strony i dopiero teraz zaczynam strugać w kształtki. Nie rysuje ich na gałązce ponieważ czasami kształt wymyślam dopiero w trakcie strugania. Strużemy delikatnie gdyż drewno jest bardzo miękkie i jeden nieostrożny ruch może wszystko popsuć. Staramy się aby woblrek był symetryczny. Po obraniu odpowiedniego kształtu szlifujemy woblerek papierem ściernym i rysujemy na brzuchu jego oś symetrii i z przodu rowek na ster. Teraz wkręcamy nasz woblerek w imadełko i wycinamy rowek na stelaż i ster. Rowek na stelaż robię dość głęboki ponieważ tutaj również daję obciążenie. Aby drut pasował przymierzam go do woblerka wyginam przednie oczko sprawdzam głębokość potem brzuszne oczko i potem tylnie.
Teraz bardzo ważna sprawa a mianowicie obciążenie. Od niego w dużej mierze zależy jak wobek będzie pracował i czy w ogóle będzie pracował. Ja robie to tak że obciążenie wkładam wraz z drutem w nacięcie na stelarz licząc od oczka na brzuszku po obu jego stronach do 1/3, 2/3 przynęty. Z tym że po dodaniu obciążenie sprawdzam jak przynęta zachowuje się w wodzie. Wobler musi być dobrze wyważony inaczej nie będzie chodził. Pływający ma równo leżeć na wodzie do połowy zanurzony a tonący równo tonąć. Gdy po dodaniu obciążenia wobler wykłada się na lewo następną dawkę daję na prawo i odwrotnie aż będzie równo stał. To daję mi gwarancję że wobler będzie dobrze pracował. Teraz wobler odkładam na grzejnik i przygotowuje szpachel. Szpachluje miejsce z drutem i obciążeniem zostawiając miejsce na ster. Wkleję go dopiero na końcu gdyż nie chcę go ubrudzić przy malowaniu. Szpachluje wobka i po 20 min mogę nadmierną warstwę szachu wyrównać grubszym papierem ściernym i nie ma śladu że wobler był rozcinany:) I teraz najprzyjemniejsza część prac czyli malowanie. Gdy chcemy aby było ładne najpierw moczymy wobler w farbie podkładowej i dopiero teraz malujemy. Może to być cieniowanie sprayami i potem po wyschnięciu malujemy 5 razy lakierem bezbarwnym dzięki temu będzie gładki jak szkło. Możemy malować farbami naturalnymi jak i krzyczącymi sami sprawdzicie co jest skuteczniejsze na waszych wodach.
Jednak gdy nie mamy farb możemy wykorzystać nasze stare gazety wędkarskie. Tak tak ! Pomysł wydaję się głupi ale można wobka pięknie okleić zdjęciami Ryb a konkretnie ich łuską. Efekt fajny a pokrycie takiego wobka 5-7razy wodoodpornym bezbarwnym lakierem daje gwarancję odporności na uszkodzenia i wodę mam to wypraktykowane.
Nadszedł czas na próbę wody. Gdy wobler krzywo pracuje tj. wykłada się na lewo bądź prawo to odchylamy delikatnie przednie oczko w przeciwnym kierunku. Milimetr daje dużą różnicę. To samo dotyczy jego pracy tj. agresywności. Oczko w dół wobler pracuje agresywnie, w górę drobniej i szybciej drgając. Tą prace ustawiamy pod rybę boleń lubi drobną i szybką szczupak i sandacz agresywną. Można eksperymentować do czego zachęcam . Mi zależy przede wszystkim na prawidłowej pracy moich przynęt a na drugi plan schodzi idealne malowanie.A tak nawiasem to drut i poliwęglan kupuje na allegro jest to po prostu najwygodniejsze. Zachęcam do domowej produkcji przynęt.
Pozdrawiam Darek.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama