W lecie zeszłego roku znalazłem kilka gałęzi drzewa lipowego i wrzuciłem do piwnicy.Leżakowały aż do zimy.Ze względu na nadmiar wolnego czasu,postanowiłem coś z tego wystrugać.Kilka dni w piwnicy, bo mieszkam w bloku spędziłem na struganiu tego co ma przypominać woblerki i żuczki.Początki były trudne, poprzecinane paluchy, bałagan pod stopami,itd. ale się nie załamywałem.Strugałem uparcie.Potem przyszedł czas na malowanie,w ruch poszły farby plakatowe i lakier bezbarwny.Potem robienie sterów, wklejanie i testy w wannie,wyszły pozytywnie,a efekt mojej pracy okaże się już niedługo nad rzeką.Oceńcie, czy mam szanse coś na to złowić. Pozdrawiam.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze