Reklama

Woblery Kenart - nowy nabytek

29/12/2011 14:16

Witam. Dzis chciałbym zaprezentowac wam moje wczorajsze zakupy :) Zaczyna się nowy sezon, powoli odliczam czas do 1 maja, więc po trochu zaczynam kompletować przynęty na nowy sezon.
Znudzony przesiadywaniem w chłodne wieczory w domu postanowilem przejechać się do najbliższego sklepu wedkarskiego. Po wejsciu do sklepu jak zwykle dostalem potezna falą uderzeniowa wszelakich zapachow. Ogrom nowiutkich wedek, przynet, zylek, akcesoriow.
Pierwsze kroki skierowałem do sprzedawcy, celem zdobycia informacji na temat woblerkow Kenarta, w wersji pstrągowej 5cm. Uzyskałem informacje, że ma ich spory wybór i przed moimi oczyma ukazało się 8 piankowych tablic pełnych wszelakimi modelami pstragowymi od Kenarta. Wybrałem sobie 2 modele gdyż zbyt często na pstrągi się nie wybieram. Pierwszego którego szukałem wzrokiem to mój top 1 killer pstragowy Kenart 5cm w żółto-zielonym kolorze. Na kocince przez ostatnie 2 sezony zawsze przynosil mi rybe gdy inne woblerki nie skutkowaly. Niestety w zeszlym roku go zerwalem, dlatego kupilem ten sam model i teraz. Drugi wybor padl na rowniez 5cm woblerek Kenarta w naturalnym kolorze.

Po wyborze tych woblerkow, postanowilem kupic pare miekkich przynet. Jako, ze jestem tradycjonalista wybralem kopyta w 3 kolorach ktore zawsze stosuje. Nie lubie kombinowac z masą kolorow ktorych nawet nie umial bym nazwac. Wybor padl na 10 centymetrowe kopytka Relaxa ( naprawde polecam ). Kopytka tej firmy stosuje od 4 lat i nigdy nie mialem z nimi problemu. Kolory standartowe. Tj. Bialy z czarnym grzbietem, Srebrno-niebieski z brokatem, oraz moj kilerek na pochmurne dni fluo-zolty z czarnym grzbietem. Niestety na zdjeciu nie widac tak dokladnie jaskrawosci tego koloru.

Przegladajac polki zauwazylem zbrojona gume z wtopionym obciazeniem, postanowilem jedna sobie sprawic na test. Kolejnym zakupem byly ripperki, spore 7 centymetrowe, faktem oczywistym byl kolor perlowy, oraz zielony z brokatem, dodatkowo zloto-pomaranczowe. Uradowany faktem ze przepuscilem juz troche kasy ( potem przy placeniu ogarnal mnie smutek ) powedrowalem do sciany obwieszonej wszelkiej masci woblerami. Przerazony cenami Sliderow postanowilem kupic Jerka tanszej firmy, ktory byl doslownie 50% tanszy niz slider. Drugim woblerkiem byl smukly 11cm lamaniec na plytsze wody.

Na zakonczenie kupilem Zylke Mikado 0.20mm, gdyz uwazam ze jest to optymalna srednica na polskie wody, i nie ma co przesadzac z topornoscia zestawu. Za wszystko zaplacilem 88.80PLN.
Po nastepnej wyplacie mam zamiar wybrac sie po kolejne przynety, ktorymi rowniez sie podziele :)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama