Rozpoczynamy sezon połowów morskich wyjazdem na dwu dniowe wędkowanie na kutrach „COMANDOR” i „SEEWOLF”. Niestety w piątek pogoda jest niepomyślna i nici z naszych planów. Jednak dzień nie należał do straconych. Ranek rozpoczynamy od śniadania wzorowanego na śniadaniu wielkanocnym. Gotujemy kilkadziesiąt jaj, sporządzamy biały barszcz i grzejemy wielkie pęto (ponad 5 kg) białej kiełbasy. Część z Kolegów przygotowuje odpowiednio przybrany stół. Składamy sobie życzenie na nadchodzące święta. Jest świetna atmosfera. Udajemy się na zwiedzanie okolicy ze szczególnym uwzględnieniem miejscowych wędzarni ryb, aby na wszelki wypadek było co zabrać do domu. W ciągu dnia ustalamy dalszy plan pobytu. W sobotę wypływamy z Górek Zachodnich, a w niedzielę z Władysławowa. Rejs po zatoce przynosi trochę ryby ale wyniki są ogólnie słabawe. W niedzielę płyniemy już na pełne morze, dzień zaczyna się słonecznie a morze jest spokojne. Na łowisko płyniemy ponad 2 godziny na głębokości powyżej 60m. Początkowo ryby słabo współpracują lecz w miarę upływu dnia jest coraz lepiej. Jednak nadciągają chmury śniegowe i jest trochę chłodniej. Załoga „trzyma” nas w morzu do 17.00 tak, że powrót do portu jest już w nocy. W trakcie tego rejsu rozgrywamy zawody towarzyskie a puchary i bardzo stosowne nagrody funduje Tomek Michalski z „TOMTEX-u” . Okazuje się, że są bardzo przyzwoite wyniki. Wygrywa Szymon Błaszczyk zdobywając 780 pkt. , przed Michałem Martoflem - 330 pkt. I Andrzejem Cichowskim – 330 pkt. IV jest Paweł Matczak – 270 pkt. + największa ryba zawodów (51 cm), V Roman Cieślak 270 pkt. i VI Jan Błaszczyk 150 pkt. Nagrody typowo morskie – kołowrotek, kij, plecionka i pilker
Komentarze