Witam!Zmęczony bezrybiem na Zalewie Nakło Chechło i brakiem wody na Przeczycach.Postanowiłem kontynuowac moje zmagania na Gierzynie oczywiśicie z Patrykiem(gierzyna).Dzień wcześniej patryk wyłowił potwora 67cm(wpis ,,Niespodziewanie uderzył""polecam) .Z nadzieją na sukces zabraliśmy się do obławiania szczęśliwego miejsca dużymi gumami ja oczywiście opad a patit szczęśliwą gumą jeździł pod powierzchnią 15 min.biczowania wody i Patit ma branie kij w pałąk ja mu mówie -Ty świnio wczoraj już złowiłeś może byś mi też coś dał -On nawet się nie uśmiechną a coraz to bardziej się pocił .10 min holu na żyłce 0,16mm jest karpik złowiony za płetwę grzbietową mierzenia(47cm)szybkie foto i buziaczki i do wody:).Przekazuję mu Gratulacje,ale trochę mu zazdroszczę bo łowię 2 lata więcej niż on ale to przecież kolega i mój czy jego sukces traktujemy wspólnie.Obeszliśmy całą Gierzynę i jeszcze zatrzymaliśmy na stawie tzw. zakładam paprocha zielonego i pierwszy rzut wisi okonik,haha:D gumka większa od okonika,2 rzyt wisi szczupaczek haha mój palec jest większy od niego,3 okonik ,4 rzut okonik,5 rzut szczupaczek.Postanowiłem rzucic po raz ostatni z opadu i jest upragniony hol i coooooooo naszym oczom ukazał się pięknie ubarwiony linek prawidłowo zacięty za pysk miara pokazuje 32 cm ale na żyłce 0,14 trochę walczył.Foto i do wody .Bardzo się ucieszyłem bo pierwszy raz złowiłem lina na spining.Pozdrawiam qumpla Patita
Komentarze